Nie milkną echa odwołanego meczu w Bydgoszczy. “Mam trochę żalu”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Niedzielny mecz Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Aforti Start Gniezno nie doszedł do skutku ze względu na zły stan bydgoskiego toru. Kibice zastanawiali się, dlaczego taka decyzja nie zapadła wcześniej, zważając na piątkowe i sobotnie opady deszczu.

Do tego wątku w rozmowie z WP SportoweFakty odniósł się Krzysztof Kanclerz, menedżer Polonii.

Mam trochę żalu o to, że decyzja co do odwołania spotkania zapadła tak późno. Mecz od kilku dni miał status zagrożonego, nawierzchnia była w złym stanie. Według mnie takie kwestie powinno rozstrzygać się dużo wcześniej, na przykład o godzinie dwunastej. Chodzi o szacunek do kibiców, którzy niepotrzebnie przyjeżdżają na stadion i wychodzą z niego rozczarowani. To nie jest fair – zaznaczył.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: