Trener Robert Popek wyjaśnia, czego zabrakło

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Niesamowicie zacięty był sobotni mecz MKS PR URBIS Gniezno w Piotrkowie Trybunalskim. Ostatecznie beniaminek z pierwszej stolicy Polski przegrał 31:34. Czego zabrakło do triumfu? Na to pytanie odpowiedział szkoleniowiec żółto-czarnych.

Krzysztof Przybylski, trener Piotrcovii Piotrków Trybunalski: Mówiłem przed meczem, że spodziewam się ze strony beniaminka z Gniezna ambitnej walki i okazało się, że miałem rację. Inna sprawa, że mój zespół grał dziś nierówno. Fragmenty niezłej gry przeplatał seriami błędów. Mamy dużo materiału do analizy. Ważne, że ten mecz zakończył się naszym zwycięstwem.

Robert Popek, trener MKS PR URBIS Gniezno: Brakło nam w końcówce doświadczenia. Chciałem pochwalić dziewczyny za postawę w tym meczu, bo grały naprawdę fajnie i przyjemnie dla oka. W ostatnich minutach Piotrcovia pokazała jednak, że w tej lidze gra od wielu lat. Nie spuszczamy głów, będziemy walczyć w każdym kolejnym spotkaniu.

Piotrcovia – MKS PR URBIS Gniezno 34:31 (18:19)

Piotrcovia: Opelt, Suliga – Drażyk 2, Radushko 1, Senderkiewicz, Oreszczuk 7, Polaskova 2/2, Królikowska 4, Grobelna 1, Sobecka 3, Trbović 1, Świerczek 2, Waga 4, Schneider 5.
Rzuty karne: 2/2
Kary: 6 min (Drażyk, Sobecka, Schneider)

MKS PR: Hoffmann, Konieczna – Kasprowiak 4, Giszczyńska 4, Kuriata, Widuch 3, Kaczmarek, Guziewicz, Nurska 7, Hartman 1, Matysek 4, Łęgowska 8, Alwin, Chojnacka, Siwka, Tanaś.
Rzuty karne: 5/6
Kary: 12 min (Kuriata x2, Hartman x2, Kaczmarek, Łęgowska)

Źródło: mks.piotrcovia.piotrkow


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: