Zrywają współpracę! A miało być tak pięknie

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Współpraca Antonio Lindbaecka i Philipa Hellstroema-Baengsa miała być piękna, efektywna, a poniekąd i efektowna. Skończyło się na tym, że żużlowy związek dwóch Szwedów przechodzi do historii.

W tym sezonie Lindbaeck i Hellstroem-Baengs byli praktycznie nierozłączni. Związali się z tymi samymi klubami w Polsce, Szwecji czy Danii. Nad ich teamem czuwał ojciec Philipa, który wyłożył spore pieniądze, by zawodnikom było jak najlepiej.

Dwaj Szwedzi mieli nawet efektownego busa, który stał się wręcz symbolem tej współpracy. Ta kooperacja miała być korzystna dla obu zawodników. Lindbaeck miał być swego rodzaju mentorem młodszego kolegi po fachu.

Rzeczywistość pokazała jednak, że nie jest to związek na lata. Został on brutalnie zweryfikowany. Team po prostu się rozpadł.

W rozmowie z “Avesta Tinding” fakt rozstania Philipa i Antonio potwierdził Tomas Hellstroem. Jako powód takiego zdarzenia wskazał “trudności we współpracy”.

To chyba najlepsze dla wszystkich, że zerwiemy współpracę – przekazał natomiast krótko Antonio Lindbaeck.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: