No i się zaczęło. Mieszko znów ma problemy!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Złe wiadomości dla fanów Mieszka Gniezno przyniósł nowy tydzień. Nie dość, że drużyna przegrała 0:3 z Centrą Ostrów Wielkopolski, to jeszcze ekipę Przemysława Urbaniaka ponownie zaczęły trapić problemy zdrowotne…

Ten sezon rozpoczął się dla Mieszka fenomenalnie – od dwóch zwycięstw i ani jednej straconej bramki. W poniedziałek przyszło natomiast potknięcie w postaci porażki w Ostrowie Wielkopolskim. – Na pewno fajnie wystartowaliśmy, to bez dwóch zdań, aczkolwiek ta liga jest naprawdę mega nieprzewidywalna. Trafiliśmy na Centrę, która też miała dwa zwycięstwa i teraz dopisała sobie kolejne trzy punkty. Uważam, że troszeczkę przespaliśmy pierwszą część spotkania, te pierwsze dwadzieścia minut, kiedy to straciliśmy bramkę – powiedział nam Przemysław Urbaniak, trener Mieszka.

– Później nasza drużyna przejęła inicjatywę. Mieliśmy 3-4 dogodne sytuacje. Fajnie dwa razy strzelał Tomek Bzdęga, ale bramkarz bronił. Po stałym fragmencie Michał Steinke trafił w słupek. Nie byliśmy schowani za podwójną gardą. Staraliśmy się doprowadzić do remisu – zrelacjonował szkoleniowiec.

Niestety, 43. minuta przyniosła kontuzję Michała Steinke. – Na pewno to nam troszeczkę pokrzyżowało plany, musieliśmy dokonać korekt, jeśli chodzi o ustawienie w defensywie. Na domiar złego chyba w 66. minucie straciliśmy bramkę na 2:0, a urazu nabawił się Dawid Urbaniak. Straciliśmy więc drugiego środkowego obrońcę i znów potrzebne były korekty. W końcówce straciliśmy bramkę na 0:3, w takim trochę zamieszaniu – podkreślił Urbaniak.

Kontuzje Steinke i Urbaniaka (urazy mięśniowe, dokładnych diagnoz na razie nie ma, konieczne jest USG – dop. red.) to nie wszystko, bo jeszcze przed meczem uraz zgłosił Kacper Zimmer. Ten zawodnik też nie mógł zagrać w Ostrowie Wielkopolskim. – To jest początek ligi i myślę, że każdy będzie borykał się z takimi problemami. Nas spotykają one już na początku. Mam nadzieję, że w miarę szybko zawodnicy wrócą do zdrowia – zaznaczył trener Mieszka, przypominając, że skręcony staw skokowy ma Miłosz Brylewski i dlatego nie zagrał z Centrą.

– Nie jest łatwo zastąpić czterech podstawowych graczy pozostałymi chłopakami. Na pewno walczyliśmy. Warunki pogodowe dla obu ekip były trudne, a do tego dochodzi krótki czas odpoczynku po ostatnim meczu. Graliśmy ostatnio w piątek. Na pewno było czuć w nogach spotkanie ze Słupcą, ale to też nie jest tak, że chce się teraz tłumaczyć – kontynuował Przemysław Urbaniak.

Warto wspomnieć, że z Centrą nie zagrał też Adam Konieczny. – No tak, nie mógł uczestniczyć w tym spotkaniu, bo miał zaplanowany wyjazd. Też ubolewam, ale na to nie miałem większego wpływu. Mam nadzieję, że teraz już z niego skorzystam, podobnie zresztą jak z tych kontuzjowanych zawodników. Czasu mamy niewiele, bo gramy już w sobotę z zespołem, który ma trzy zwycięstwa na swoim koncie (LKS Gołuchów – dop. red.) – podsumował.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: