Błażej Skrzeszewski wyciąga wnioski. “Nie powinienem się na to zgodzić”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Były menedżer Aforti Startu Gniezno Błażej Skrzeszewski udzielił wywiadu “Tygodnikowi Żużlowemu”. W trakcie tej rozmowy odsłonił kulisy współpracy z klubem z W25.

Dziennikarz “TŻ” zapytał Skrzeszewskiego, czy ma sobie coś do zarzucenia. Były menedżer czerwono-czarnych odpowiedział z całą stanowczością. – Ale oczywiście, że mam! Mam i to wiele rzeczy i chcę o tym jasno powiedzieć. Tu nie ma nawet o czym dyskutować. W pewnym momencie bardzo dużo było na mojej głowie. Proszę tego nie zrozumieć źle, że szukam usprawiedliwienia, czy chcę się z tego wykręcić, ale naprawdę mało osób wie, jak to wyglądało. Był taki moment, że w stu procentach zajmowałem się też przygotowaniem toru. Była taka chwila zastoju w klubie, kiedy pomagał mi pan Stasiu Gała i fizycznie wsiadałem na traktor i robiłem też tor – powiedział.

Bronowałem i uczyłem się tego, bo to trzeba tak nazwać. Z perspektywy czasu myślę, że nie powinienem się na to zgodzić. Definitywnie. Wtedy za namową zarządu się zgodziłem, ale powinienem podziękować. Drugi raz, pod groźbą nawet, bym tego nie zrobił. Te funkcje muszą być w klubie podzielone i poukładane, a menedżer ma tyle obowiązków, że nie może brać na głowę kolejnych – podsumował Błażej Skrzeszewski.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: