Mirosław Jabłoński komentuje skandal ze swoim udziałem. “Muszę ponieść konsekwencje”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Mirosław Jabłoński wszedł do pomieszczenia sędziego, by dzielić się z nim swoimi uwagami. O skandalu pisaliśmy TUTAJ, a teraz mamy oświadczenie wychowanka Startu Gniezno w tej sprawie. Jabłoński zamieścił je na Facebooku.

Drodzy Kibice.

Chciałbym odnieść się do sytuacji, do której doszło podczas meczu EWINNER 1 Ligi w Bydgoszczy. Przede wszystkim pragnę szczerze przeprosić za swoje nieprofesjonalne zachowanie:

– Pana sędziego, którego postawiłem w niezręcznej sytuacji;

– swojego pracodawcę Canal+ Polska, za nadszarpnięcie jego dobrego wizerunku;

– Kibiców i działaczy.

Zdarzenie miało miejsce przed powtórką 11. wyścigu, z której Pan sędzia wykluczył Kennetha Bjerre. W mojej opinii była to błędna i krzywdząca duńskiego zawodnika decyzja. Przyznaję, że pchany emocjami, wszedłem do pomieszczenia pracy Pana sędziego. Zaznaczam jednocześnie, że byłem tam tylko przez kilka sekund i poprosiłem arbitra o ponowne, uważne obejrzenie powtórek. Nie byłem agresywny, głośny, ani złośliwy i w żadnym wypadku nie nakłaniałem Pana sędziego do zmiany decyzji.

Nie zmienia to faktu, że postąpiłem źle i mam świadomość, że muszę ponieść konsekwencje.

Sam do niedawna byłem czynnym zawodnikiem i prawdopodobnie emocje towarzyszące sportowej rywalizacji wzięły górę. Nadal bardzo przeżywam każdy wyścig, a komentując zawody jestem szczery i autentyczny. W ten sposób chcę jak najbardziej precyzyjnie przekazać kibicom tajniki sportu żużlowego. Obserwując zawody wciąż jestem z chłopakami na torze lub w parku maszyn i niestety, podczas tego spotkania, serce wygrało z rozumem. To sprawiło, że zachowałem się tak, jakbym pomylił role, w których występowałem. Teraz wiem, że moje zadania są inne i to na nich muszę się skupić.

Jeszcze raz szczerze przepraszam i obiecuję, że taka sytuacja nigdy już się nie powtórzy. Słowa które będę wypowiadał, będą zawsze miały na celu dobro i rozwój czarnego sportu, ponieważ wszyscy jesteśmy jedną wielką żużlową rodziną.

Ze sportowym pozdrowieniem

Mirek Jabłoński


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: