Trener Przemysław Urbaniak komentuje porażkę w hicie. Mówi, czego zabrakło

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Po przegranej Mieszka Gniezno w hitowym meczu IV ligi w Swarzędzu 0:3 rozmawialiśmy z trenerem naszego zespołu Przemysławem Urbaniakiem.

Czego wam zabrakło podczas meczu w Swarzędzu?

Przede wszystkim skuteczności mojej drużyny. Uważam, że mieliśmy kilka dogodnych sytuacji. Niestety nic nam nie chciało wpaść, a do naszej bramki piłka wpadła trzykrotnie, po dwóch stałych fragmentach i jednej bramce samobójczej. Na pewno mieliśmy jakiś pomysł na ten mecz, nie został on w stu procentach zrealizowany, ale mimo to dziękuję drużynie. Walczyła do ostatnich minut meczu. Taki jest sport, taka jest piłka. Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, a nie ustrzegliśmy się też błędów przy stałych fragmentach gry i to zadecydowało o porażce, aczkolwiek na pewno ktoś, kto nie był na meczu i go nie oglądał, powie, że Unia wygrała gładko. Ja jestem troszeczkę innego zdania. Na pewno się przeciwstawiliśmy, był to bardzo ostry mecz z obu stron. Przegraliśmy bitwę, ale wojna trwa.

Oglądałem ten mecz i oczywiście zauważyłem, że m.in. Adam Konieczny miał fajne sytuacje, ale ich nie wykorzystał. Wydaje mi się również, że przy dwóch bramkach więcej mógł zrobić Patryk Szafran.

Jesteśmy na gorąco po meczu i nie chciałbym podchodzić do tego indywidualnie. Popełniliśmy błędy w ataku i obronie, jeżeli chodzi o zachowania indywidualne. To jest jednak piłka. Dzisiaj Adam nie strzelił gola, Patryk też mógł się inaczej zachować, ale nie mogę mieć pretensji wyłącznie do tej dwójki. Nie o to chodzi, byśmy sobie teraz wytykali. Oni sami są źli na siebie, wiedzą, że muszą wymagać od siebie więcej i jest taka piłkarska złość w całej drużynie, jak i w sztabie szkoleniowym. Jesteśmy źli, bo ponieśliśmy porażkę.

Boisko przedwcześnie opuścił Alex Pawlak. Wiadomo już na sto procent, co mu się stało?

Wszystko wskazuje na to, że jest złamanie palca lewej ręki. Pojechał na SOR w Poznaniu. Nie mamy żadnych ostatecznych informacji.

Gospodarze czymś w sobotę zaskoczyli?

Jestem obiektywny i mówię, że popełniliśmy błędy przy stałych fragmentach gry. Jeżeli chodzi o samą grę, to na pewno nie byliśmy słabszą drużyną. Mieliśmy pomysł na grę, mieliśmy pomysł na stwarzanie sytuacji i uważam, że mieliśmy ich więcej, ale w piłce nie liczy się to piękno, ale skuteczność. My dzisiaj nie byliśmy skuteczną drużyną.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: