Rafael Wojciechowski: Mam nadzieję, że nadal będę potrzebny w klubie

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Jeszcze dwa mecze i koniec. Rafael Wojciechowski nie będzie już menedżerem Aforti Startu Gniezno. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że opuści klub, który budował od podstaw.

W związku ze słabymi wynikami Startu z funkcji menedżera postanowił zrezygnować Rafael Wojciechowski. Ten sezon jeszcze dokończy, ale później na tym stanowisku pojawi się ktoś inny.

ZOBACZ TAKŻE:   Twardziel. Wymiatał aż miło mimo złamania

Jeśli chodzi o nową osobę, to rozmowy są prowadzone od dłuższego czasu. Rozpocząłem je praktycznie w październiku. Mam nadzieję, że w sierpniu będę miał odpowiedź. Na razie więcej nie mogę zdradzić – mówi Wojciechowski.

Jednocześnie składa ważną deklarację. – Ja się nigdzie z Gniezna nie ruszam. Mam nadzieję, że nadal będę potrzebny w klubie, bo taką pomocą zawsze służę. W jakiej roli? To czas pokaże – podkreśla.

ZOBACZ TAKŻE:   Ręce same składają się do braw. Kolejne medale naszych pięściarzy!

Kiedyś pojawiały się pogłoski, że mógłby zostać prezesem gnieźnieńskiego klubu. Czy rzeczywiście jest taka opcja?

Dzisiaj za wcześnie, by o tym mówić. Niczego nie wykluczam, ale za wcześnie na takie decyzje. Dojedźmy do końca ten sezon. Mamy walne zgromadzenie spółki, później będą jeszcze spotkania zarządu i spotkanie ze sponsorami. Po wszystkich analizach rozważymy, która opcja jest najlepsza dla klubu i wtedy odpowiednia informacja ujrzy światło dzienne – dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:   Przyjaciel Artura Walczaka przekazał dramatyczne informacje

Co ważne, skład na przyszły sezon zbuduje nowy menedżer. Pierwsze przymiarki podobno już są.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: