Marcel Studziński kontuzjowany?

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Koszmarnie rozpoczął się dla Startu Gniezno niedzielny mecz w Gdańsku. Już w czwartym biegu na tor upadli Philip Hellstroem-Baengs i Marcel Studziński.

To były wręcz synchroniczne upadki. Wydawało się, że Studziński położył motocykl po to, by nie wpaść w kolegę z zespołu. Mimo to wykluczeni zostali obaj zawodnicy.

ZOBACZ TAKŻE:   Artur Walczak znokautowany. PunchDown na razie milczy

Philip wrócił do parku maszyn o własnych siłach. Studziński natomiast trafił na nosze. Stadion opuścił w karetce.

ZOBACZ TAKŻE:   OFICJALNIE: Gnieźnianin w PGE Ekstralidze!

Junior Startu już przed tym meczem był poobijany, Po kolejnym upadku narzekał natomiast na problemy z kolanem, a jego noga została usztywniona. Na jego twarzy widoczny był spory grymas bólu.

ZOBACZ TAKŻE:   Organizatorzy gali PunchDown wydali oświadczenie ws. Artura Walczaka!

“Marcel Studziński opuścił tor w karetce. Niestety, kolano ponownie dało o sobie znać. Młodzieżowca AFORTI Start nie zobaczymy już dziś na torze, przejdzie konsultację w miejscowym szpitalu” – informuje Start na Facebooku.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: