Koszmarnie rozpoczął się dla Startu Gniezno niedzielny mecz w Gdańsku. Już w czwartym biegu na tor upadli Philip Hellstroem-Baengs i Marcel Studziński.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
To były wręcz synchroniczne upadki. Wydawało się, że Studziński położył motocykl po to, by nie wpaść w kolegę z zespołu. Mimo to wykluczeni zostali obaj zawodnicy.
Philip wrócił do parku maszyn o własnych siłach. Studziński natomiast trafił na nosze. Stadion opuścił w karetce.
Junior Startu już przed tym meczem był poobijany, Po kolejnym upadku narzekał natomiast na problemy z kolanem, a jego noga została usztywniona. Na jego twarzy widoczny był spory grymas bólu.
„Marcel Studziński opuścił tor w karetce. Niestety, kolano ponownie dało o sobie znać. Młodzieżowca AFORTI Start nie zobaczymy już dziś na torze, przejdzie konsultację w miejscowym szpitalu” – informuje Start na Facebooku.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 18 lipca 2021 o godz. 17:14:08
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:



