Oskar Fajfer: Szkoda tylko, że tak trochę późno się każdy obudził

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Podczas meczu z Orłem Łódź Oskar Fajfer nie był perfekcyjny, ale na pewno nie można powiedzieć, że rozczarował. Wywalczył 10 punktów z bonusem i po raz kolejny udowodnił, że jest solidnym ogniwem Startu.

W wielu meczach tego sezonu Oskar Fajfer liderował ekipie z Gniezna. Tym razem natomiast wyższe wyniki odnotowało aż trzech zawodników. Skuteczna jazda Oskara, jak i Frederika, Kevina czy Timo doprowadziła do tego, że czerwono-czarni pokonali Orła Łódź aż 59:31. W końcu bardzo dobrze pojechał niemal cały zespół.

ZOBACZ TAKŻE:   Artur Walczak znokautowany. PunchDown na razie milczy

– Nareszcie wszyscy ciągnęli ten wózek. Cieszy to bardzo, że każdy dowoził cenne punkty. Szkoda tylko, że tak trochę późno się każdy obudził. Powinno to się zdarzyć tydzień wcześniej – zaznaczył Oskar Fajfer podczas rozmowy ze sportzpazurem.pl.

ZOBACZ TAKŻE:   Twardziel. Wymiatał aż miło mimo złamania

Co było kluczem do triumfu? – Myślę, że tor był bardzo podobny do tego, który mieliśmy podczas spotkania z Polonią. Każdy wyciągnął odpowiednie wnioski i wynik przyszedł – kontynuował krajowy lider Aforti Startu w sezonie 2021.

Teraz Aforti Start Gniezno pojedzie z Unią Tarnów (4 lipca), z kolei 9 lipca gnieźnianie zmierzą się na wyjeździe z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, z którą przed tygodniem przegrali 44:46.

ZOBACZ TAKŻE:   Przyjaciel Artura Walczaka rozmawiał z lekarzem. Jest załamany

Na pewno jedziemy tam po zwycięstwo. Mamy spory niesmak po meczu domowym. Na pewno tam będziemy chcieli namieszać i wydrzeć im trzy punkty. Wiadomo, że różnica punktów nie jest aż tak duża, więc wszystko wydaje się być realne – podsumował Oskar Fajfer.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: