Pierwsza zawodowa porażka Szymona Karolczyka

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W piątkowy wieczór Szymon Karolczyk zmierzył się na Armia Fight Night 9 w Mińsku Mazowieckim z Adrianem Kępą, który jest bardziej doświadczonym wojownikiem. Walka zakończyła się triumfem 31-letniego rywala “naszego człowieka”. Decyzja sędziów była jednogłośna. To pierwsza zawodowa porażka Karolczyka.

Komentatorzy TVP Sport szybko ocenili, że Kępa wydaje się mocniejszy fizycznie od Karolczyka. Generalnie reprezentant MMA Witkowo/Ankos MMA zaczął dość spokojnie. Doświadczony rywal był natomiast mocno nabuzowany. Było czuć, że zrobi wszystko, by wygrać tę walkę. Później Karolczyk uderzał, ale Kępa pokazywał, że praktycznie w ogóle go to nie rusza. W końcówce I rundy panowie przeszli do parteru. To Karolczyk był na górze.

ZOBACZ TAKŻE:   Ruszyła zrzutka na operację Roberta Peplińskiego. Wpłać i pomóż!

II runda rozpoczęła się od tego, że Kępa próbował wywierać presję. Szło wyczuć, że usiłuje wykorzystywać niemałe doświadczenie. Nieco później mocno przymierzył Karolczyk. Ten prawy sierpowy zrobił wrażenie na o 11 lat starszym przeciwniku. Następnie tempo pojedynku siadło.

Na nieco ponad minutę przed końcem II rundy panowie znów zeszli do parteru. Karolczyk przyjmował ciosy m.in. na twarz. Próbował jednak unikać bierności. Kępa wyglądał na nerwowego. Brakowało mu spokoju i poukładania w tym wszystkim. 31-latek aktywnie kończył II odsłonę. Wyprowadził kilka soczystych ciosów. W ten sposób zaznaczył swoją przewagę.

ZOBACZ TAKŻE:   Frederik Jakobsen bez rewelacji w Szwecji

“Mam wrażenie, że 20-latek na razie przechodzi obok tego pojedynku” – tak o postawie Karolczyka mówił po II rundzie komentator TVP Sport.

W III rundzie Karolczyk musiał przejść metamorfozę, by uzyskać trzecie zwycięstwo w zawodowych walkach (wcześniej 2-0). Trenerzy 20-latka podpowiadali mu, żeby zaserwował jakąś kombinację, a nie tylko czekał na ruchy przeciwnika. Czas mijał na korzyść Adriana Kępy. Karolczyk musiał wziąć wszystko w swoje ręce i podkręcić tempo.

ZOBACZ TAKŻE:   Gwiazdy sportu będą tańczyć! W obsadzie m.in. Kamila Olejniczak i Paweł Kaźmierczak

Szymon był bardziej ostrożny. Mimo wszystko szło zauważyć różnicę w doświadczeniu. Na nieco ponad minutę przed końcem Karolczyk zakręcił rywalem i go obalił. Kępa jednak szybko się podniósł, a później wyswobodził się z klamry i obrócił się do rywala.

W końcówce Karolczyk próbował jeszcze coś wykrzesać z tego pojedynku, ale Kępa nie dał się zaskoczyć…


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: