Dariusz Rychłowski okradziony? [KONTROWERSJE]

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W niedzielnym meczu Grinbud KS Gniezno – Futsal Szczecin nie obyło się bez kontrowersji. Pojawiło się sporo dyskusyjnych decyzji sędziów. Jedną z nich bierzemy na warsztat.

W drugiej połowie pojedynku w hali przy ul. Sportowej 3 w Gnieźnie bardzo ładne uderzenie oddał Szymon Lewandowski. Później był słupek, piłkę musnął jeszcze Dariusz Rychłowski i ta wpadła do siatki.. Przynajmniej tak my to widzieliśmy.

ZOBACZ TAKŻE:   Dużo żużlowych znaków zapytania

Innego zdania byli arbitrzy, którzy postanowili zaliczyć trafienie na 4:2 Szymonowi Lewandowskiemu, nie dopatrując się wkładu Rychłowskiego.

ZOBACZ TAKŻE:   "Car Motor... kurde". Przerosło go pytanie o nazwę Startu [WIDEO]

O tego gola postanowiliśmy zapytać “Rysia”. Przyznał nam, że futsalówkę oczywiście dotknął i wbił do pustej bramki po tym, jak odbiła się od słupka.

Zachęcamy do przeanalizowania tej sytuacji. Poniżej prezentujemy rozpatrywaną akcję. Nagranie pochodzi z transmisji zrealizowanej przez agencję Hane.

ZOBACZ TAKŻE:   Szachiści Chrobrego z sukcesami na szczeblu wojewódzkim

Jeżeli uważasz, że decyzja sędziego była słuszna, daj poniżej “lubię to”. Jeśli sądzisz inaczej i uważasz, że bramka powinna być przyznana Dariuszowi Rychłowskiemu, naciśnij “smutek”.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: