Wisienka na torcie. Mistrz pokonany! [HIT i KIT]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno zrobił to, o czym wielu kibiców marzyło. Czerwono-czarni pokonali na zakończenie rozgrywek I ligi ekipę eWinner Apatora Toruń 46:44!

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Kibice otrzymali kapitalne danie na zakończenie pierwszoligowego sezonu. Poniedziałkowy hit Start – Apator dostarczył niesamowitych emocji. Nudą nie powiewało nawet przez moment. Przez cały mecz byliśmy świadkami wymiany ciosów. Padły tylko dwa rezultaty remisowe, co doskonale świadczy o tym, jak bardzo bezkompromisowi byli zawodnicy obu ekip.

Sam mecz bez wątpienia można nazwać HITEM pełną gębą. Była walka, były bezpardonowe ataki, były nieprzewidziane zwroty akcji. No i było też zwycięstwo Startu Gniezno. Ktoś może powiedzieć, że co to za zwycięstwo, skoro goście pojechali osłabieni (bez Jacka Holdera). Trzeba jednak też pamiętać, że Start również nie wystąpił w najmocniejszym składzie, a to ze względu na absencję Timo Lahtiego.

W tym fenomenalnym spotkaniu zaobserwowaliśmy również KIT. Naszym zdaniem, z 12. biegu zupełnie bezpodstawnie wykluczony został Adrian Miedziński. Na powtórkach jasno było widać, że to Oskar Fajfer spowodował jego wypadek. “Miedziak” niewiele miał do powiedzenia.

Uważam, że Oskar Fajfer zmienił swój tor jazdy i spowodował upadek Adriana Miedzińskiego. Wcześniej jeszcze Oskar spoglądał na niego. Tak się na żużlu nie jeździ

komentował ekspert nSport+ Sławomir Kryjom.

Fot.: screen – nSport+

Ostatnia aktualizacja artykułu: 12 października 2020 o godz. 21:38:33


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: