Nowe wieści. To dlatego Start rozstał się ze Skórnickim

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Niedawno Start Gniezno mocno zaskoczył poprzez nagłe rozstanie z Adamem Skórnickim. Echa tej decyzji jeszcze nie milkną. O zwolnienie trenera zapytany został prezes klubu z Wrzesińskiej 25 Paweł Siwiński. W rozmowie z “Tygodnikiem Żużlowym” wyraźnie dał do zrozumienia, że “nie było chemii”.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Zwolnienie Adama Skórnickiego przez Start Gniezno było wielkim szokiem dla środowiska żużlowego. Najmocniej oczywiście zdziwili się kibice czerwono-czarnych. Dlaczego kierownictwo klubu zdecydowało się na taki krok?

– Nie chcę się zbytnio na ten temat wypowiadać, bo to już temat zamknięty. Po prostu powiem krótko i kompletnie szczerze. Nie było chemii między trenerem a resztą ekipy – zaznaczył prezes Startu Paweł Siwiński w rozmowie z “TŻ”.

Sam sternik klubu wcześniej nie krył radości z nawiązania współpracy z Adamem Skórnickim.

– Ja może się i cieszyłem, ale jest jeszcze coś takiego, że musi zagrać też wszystko inne. Klub to nie tylko człowiek, który nim kieruje. Musi naprawdę wszystko współgrać, a tu niestety wszystko nie współgrało. O szczegółach nie chcę jednak mówić, bo to już dzisiaj nie ma najmniejszego znaczenia – dodał.

Po prostu podjęliśmy taką decyzję dla dobra klubu. Jakby to określić, nie można wszystkiego i wszystkich poświęcić dla jednej osoby. Ja osobiście nie mam nic do trenera Skórnickiego, bo jest na pewno dobrym fachowcem, cenionym w Polsce. Zna się na szkoleniu młodzieży i wszyscy o tym wiedzą, ale nie każdy z każdym musi nadawać na tych samych falach i wtedy trzeba szukać innego rozwiązania. Obiecaliśmy sobie jednak, że nie będziemy tego komentować

podsumował Paweł Siwiński.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 6 maja 2023 o godz. 09:37:58


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: