Trener Mieszka: Mocno pochyliłbym się nad tym tematem

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Mieszko Gniezno ma za sobą kolejny remis, tym razem 1:1 w starciu z Kotwicą Kórnik. To czwarty z rzędu mecz gnieźnieńskiej drużyny bez zwycięstwa.

– Na pewno w każdym spotkaniu chcemy zwyciężać. Piłka nożna jest nieprzewidywalną grą. Jeżeli meczu nie można wygrać, to trzeba zrobić wszystko, by go zremisować. Nam ta sztuka się udała. Na pewno nie jesteśmy do końca z tego zadowoleni. Nie ukrywam, że mieliśmy swoje sytuacje i to bardzo dobre, dogodne. Zarówno w mecz z Kórnikiem, jak i Pobiedziskach, gdzie mogliśmy rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść i zdobyć komplet. Nie udało się. Zawiodła skuteczność. Zabrakło zimnej krwi u Krzysia Wolkiewicza czy Tomka Kaźmierczaka – powiedział nam trener Mieszka Przemysław Urbaniak.

Zwrócił również uwagę na błąd arbitra podczas spotkania w Kórniku.

– Uważam też, że w jednej sytuacji duży błąd popełnił sędzia. Nie podyktował rzutu karnego, choć faulowany był Dawid Radomski. Każdy jednak popełnia błędy. Nie chcę zwalać winy na sędziego, ale ja bym się mocno pochylił nad tym tematem. To sędziowanie wygląda, jak wygląda, ale to drugorzędna sprawa. Mnie bardziej interesuje to, co dzieje się na boisku. Na pewno jestem zadowolony z postawy całej drużyny. Na pewno dużo walki kosztował nas ten mecz. Cieszy, że nikt nie doznał urazu, a do drużyny wrócił Dawid Urbaniak. Teraz czekam na Michała Steinke, Adriana Franczaka i Miłosza Brylewskiego. Na pewno ich powroty zwiększą nasze pole manewru – dodał.

Kiedy zatem do gry wrócą rekonwalescenci?

– Chciałbym, aby to nastąpiło jak najszybciej. Pewnych procesów jednak nie jesteśmy w stanie przyspieszyć. Dzisiaj cieszymy się z powrotu Dawida. Mam nadzieję, że około tygodnia potrwa absencja pozostałej trójki. Taką mam nadzieję, ale nie chcę niczego wyrokować – podsumował szkoleniowiec gnieźnieńskiej drużyny.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: