Kapitan Startu nie ukrywa. Właśnie to będzie śnić się po nocach

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W trakcie zmagań halowych UKH Start 1954 Gniezno sięgnął po brązowy medal. Niestety, na trawie wynik był już słabszy – piąte miejsce. Czego zabrakło do lepszego rezultatu? O tym rozmawialiśmy z Arkadiuszem Brożkiem, kapitanem czerwono-czarnych.

Jakie nastroje panują w waszym zespole po zakończeniu rozgrywek na trawie? Czy jest niedosyt?

U nas w drużynie zawsze jest wesoło i humor zawsze dopisuje. Odpowiadając na pytanie, to na pewno jest niedosyt, bo każdy zespół zakłada sobie najwyższe cele i o nie walczy. W tym sezonie niestety nie udało się wejść do czołowej czwórki i zagrać o medale. Nie spuszczamy głów, i w kolejnym roku będziemy starać się po raz kolejny walczyć o fazę play-off.

Czego Wam zabrakło, by powalczyć choćby o brązowy medal?

Było bardzo blisko i wszytko rozstrzygnęło się w ostatniej kolejce. Taki jest sport…. Gdzieś po nocach będzie się nam śniła porażka z rundy rewanżowej z Wartą Poznań (0-1) i przegrana z LKS Gąsawa (2:3) w rundzie jesiennej i to na własnym terenie. To zadecydowało na pewno o tym, że nie było Startu Gniezno w grze o brązowy medal. Ewidentne gra przed własną publicznością nam w tym sezonie nie służyła, co można zobaczyć w statystykach – wystarczy porównać mecze u siebie i na wyjeździe….

Jak będą wyglądać wasze przygotowania do nowego sezonu?

Na tę chwilę mamy przerwę do końca lipca. Pierwsze treningi biegowe i na trawie będziemy zaczynać w pierwszym tygodniu sierpnia. Chcielibyśmy się przygotować jak najlepiej do rozpoczęcia rundy jesiennej we wrześniu.

Czy można się spodziewać, że wasza siła wzrośnie pod kątem personalnym?

Co do wzmocnień personalnych to nie pytanie do mnie, tylko do władz klubu, aczkolwiek nie ukrywam, że jakieś rozmowy są przeprowadzane z zawodnikami innych klubów, a co z tego wyniknie, okaże się w sierpniu w okienku transferowym.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: