Skandaliczny finał mistrzostw Polski. Tego nie spodziewał się nikt!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Takiej sytuacji podczas speedrowerowych Mistrzostw Polski Par Klubowych w kat. open w Żołędowie nie zakładał absolutnie nikt. W trakcie zawodów z udziałem Aseko Orła Gniezno doszło do bezprecedensowego wydarzenia, obok którego po prostu nie można przejść obojętnie.

Ten weekend upłynął pod znakiem speedrowerowych Mistrzostw Polski Par Klubowych w Żołędowie. Emocji, ale i kontrowersji absolutnie nie brakowało. Sporo dyskusji wzbudzały decyzje sędziowskie. Czarę goryczy przechyliło natomiast to, co zadziało się w trakcie zmagań w kat. open.

Zawodnicy uznali, że sędziowanie pozostawia dużo do życzenia i że arbiter nie podejmuje decyzji zupełnie bezstronnie, ale sprzyja ekipie z Żołędowa. W parkingu zrobiło się gorąco.

W końcu speedrowerzyści uznali, że nie ma sensu jechać dalej. Po prostu w trakcie zawodów doszło do bojkotu. Z naszych ustaleń wynika, że czegoś takiego polski speedrower jeszcze nie widział!

Sędzia Arkadiusz Słysz sporządził w protokole odpowiednią notatkę, w której czytamy:

“Aroganckie zachowanie w parkingu części zawodników i działaczy, którzy nie dorośli do zawodów. Dariusz Pilas otrzymał czerwoną kartkę za “Sędzia kurwa co ty odpierdalasz”. Wszystkie zespoły poza Gnieznem i Żołędowem wycofała się z zawodów. Proponuje ustalenie kolejności po 4 seriach startów, dyskwalifikując kluby, które wycofały się z zawodów. Kieruję do regulaminowego ukarania za wycofanie się z zawodów. Decyzje podejmowane przeze mnie były zgodnie z sumieniem i regulaminem i jestem przekonany, że gdyby podejmował je ktoś inny, byłby w miarę spokój, bo pełnego spokoju nigdy nie ma w speedrowerze. Zaznaczam, że poinformowałem przed zawodami, że mam 2 sędziów pomocniczych Michała Bazelaka i Łukasza Bazelaka i korzystałem z ich wsparcia” – podkreślił Słysz.

Do sprawy odniósł się już także Orzeł Gniezno:

Z Żołędowa wracamy z workiem medali! Liczyliśmy na to, że dołożymy do niego również krążki z kat. open, ale tak się nie stało. Znajdowaliśmy się na pierwszym miejscu, jednak zawody zostały przerwane ze względu na wspólny bojkot zawodników. Ani my, ani inne drużyny nie widziały sensu kontynuowania rywalizacji z uwagi na kontrowersyjne decyzje sędziowskie. Pojawiały się one nie tylko podczas kat. open, ale i we wcześniejszych zmaganiach. Odczucia poszczególnych ekip były spójne i wskazywały na to, że sędziowskie rozstrzygnięcia nie są obiektywne, ale sprzyjają ekipie gospodarzy. Bardzo mocno ubolewamy nad tym, że nie udało się dokończyć walki w ramach MPPK. Jednocześnie nie widzimy możliwości rywalizacji na zasadach niezgodnych z duchem fair play.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: