Lider odejdzie z MKK? “Tam szuka zatrudnienia” [WYWIAD]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Z trenerem koszykarzy drużyny Sklep Polski MKK Gniezno, Arkadiuszem Konowalskim m.in. na temat planów zespołu, ciągłych postępów młodzieży, sytuacji kadrowej oraz postawy gnieźnieńskich kibiców rozmawia Łukasz Wojciechowski-Gądek.

Koszykarze MKK zakończyli już tegoroczny sezon ligowy. Jak kształtują się najbliższe plany drużyny? Kiedy wznowicie treningi i czy planowany jest obóz przygotowawczy do nowego sezonu?

Plan przygotowań będzie podobny, jak w latach ubiegłych. Treningi przygotowujące do sezonu wznowimy z początkiem sierpnia, a we wrześniu rozpoczniemy gry kontrolne. Do sezonu będziemy przygotowywać się wyłącznie na swoich obiektach.

Jakie cele stawiane są przed drużyną Sklep Polski MKK Gniezno przed przyszłym sezonem?  Czy drużyna planuje się wzmocnić, aby jeszcze śmielej zaatakować Suzuki 1. Ligę?

Na pewno w składzie zajdzie kilka zmian. Jest to proces naturalny po każdym sezonie. Na ten moment jest jednak za wcześnie, aby mówić o szczegółach personalnych na nowy sezon.

Ostatnio sporo słyszy się o „dzikich kartach”, które można wykupić i tym samym grać w 1. Lidze. Czy myślał  pan, żeby z tego skorzystać, czy jednak wolicie powalczyć o awans sportowo?

Nie rozważaliśmy możliwości wykupu dzikiej karty do gry w 1. lidze. Jesteśmy realistami . Wiem, że gra na wyższym poziomie wiąże się z o wiele wyższym budżetem. Od kilku sezonów pokazujemy się pod względem organizacyjnym i sportowym na wysokim drugoligowym poziomie i ta stabilizacja pozwala nam spokojnie dokładać nowe elementy, aby zespół funkcjonował coraz lepiej.

W ostatnim sezonie coraz więcej szans dostawali młodsi gracze tacy, jak Hubert Konowalski, Jakub Szkudlarek czy Oliwier Kurka. Jak pan ocenia ich postawę w minionym sezonie?

Zdecydowanie najlepszy sezon z wymienionej grupy zaliczył Hubert, który stał się ważnym zawodnikiem naszej rotacji. Pozostali zawodnicy dostali szansę, którą wykorzystali. Zdobyli niezbędne doświadczenie i ich rola w zespole z czasem na pewno będzie wzrastać.

W minionym sezonie po raz kolejny niestety borykaliście się z kontuzjami. Jedną z nich poniósł Eryk Błachowiak. Co z jego zdrowiem?

Eryk zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i czeka go operacja. To młody chłopak, charakterny. Wierzę, że wróci jeszcze silniejszy.

Jednym z liderów MKK w minionym sezonie był pozyskany przed rokiem nowy-stary gracz klubu, Adrian Sobkowiak. Jak pan ocenia jego grę z perspektywy sezonu i czy można zapewnić kibiców, że ten zawodnik zostanie w drużynie na przyszły sezon?

To był dobry sezon w wykonaniu Adriana. Zdobył ważne boiskowe doświadczenie, które przyda mu się w dalszej karierze. Mimo że bronił barw zespołów już w wyższych ligach, to nie pełnił tam tak ważnej funkcji, jak w naszym zespole. Nie jest tajemnicą, że Adrian chciałby spróbować gry w 1. lidze i tam szuka zatrudnienia. W sporcie, jak i w życiu jednak nie można niczego wykluczać.

Jak pan ocenia z perspektywy sezonu, który wciąż odbywał się w warunkach pandemicznych postawę gnieźnieńskich kibiców podczas waszych meczów?

Bardzo dziękujemy każdej osobie, która sympatyzuje naszemu klubowi. Wsparcie kibica jest niezmiernie ważne dla każdego sportowca. Mam nadzieję, że grono miłośników basketu powróci na halę ze wzmożoną siłą już po wakacjach.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: