Kanclerz odpowiada Fajferom. “Maszyna go przygniotła”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Sporo kontrowersji wywołał upadek Wiktora Przyjemskiego podczas 8. biegu meczu Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Aforti Start Gniezno. Choćby Oskar Fajfer mówił, że powinien on obejrzeć czerwoną kartkę (więcej tutaj >>>). Uwag do pracy arbitra Ryszarda Bryły nie krył też Tomasz Fajfer (więcej tutaj >>>). Co na to Krzysztof Kanclerz, menedżer “Gryfów”?

Chwilę przed ósmym wyścigiem, w którym na starcie stanął Wiktor Przyjemski, była kosmetyka toru. Po przegranym starcie starał się on gonić jadących na podwójnym prowadzeniu rywali, wjechał w zalany odcinek, obróciło go i się przewrócił. Maszyna go przygniotła, robił wszystko, żeby w porę wstać, ale nie zdążył i sędzia finalnie przerwał gonitwę – powiedział Kanclerz w rozmowie z WP SportoweFakty.

Zauważył też, że czerwona kartka niczego by nie zmieniła. – Nawet jeżeli należała mu się czerwona kartka, z czym ja się nie zgadzam, nie wpłynęłoby to w ogóle na wynik meczu. Przecież po tym wykluczeniu Przyjemski nie pojawił się już więcej na torze. Fakt faktem, powtórka zakończyła się wynikiem 4:2 dla gości, zamiast 5:1, ale przecież nie zmieniłoby to końcowego rezultatu spotkania – spostrzegł Kanclerz.

Odniósł się też do innych kontrowersji w tym spotkaniu. Więcej tutaj >>>.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: