Dlaczego w Rybniku nie było zmian taktycznych? Menedżer Startu tłumaczy!

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Aforti Start Gniezno przegrał w Rybniku aż 31:59. Po tym spotkaniu kibice zarzucają menedżerowi czerwono-czarnych Błażejowi Skrzeszewskiemu, że popełnił błąd, nie stawiając na zmiany taktyczne. Co na to zainteresowany?

Do Rybnika czerwono-czarni pojechali mocno osłabieni, na co uwagę zwrócił Błażej Skrzeszewski.

– Przede wszystkim przystąpiliśmy do tego meczu osłabieni brakiem kapitana, lidera, najlepszego zawodnika eWinner 1. ligi Oskara Fajfera, do tego doszła kontuzja Petera Kildemanda. Do Rybnika jechaliśmy w dość eksperymentalnym składzie, z rezerwowym Zbyszkiem Sucheckim i powracającym do składu Antonio Lindbaeckiem. Wynik mówi sam za siebie. Jeżeli chodzi o przygotowanie toru, to nie mamy żadnych zastrzeżeń. Był on równy dla wszystkich, po prostu gospodarze byli dużo silniejszą drużyną – podkreślił.

W 11. czy 12. biegu aż prosiło się o rezerwy taktyczne za Antonio Lindbaecka czy Mikołaja Czaplę. Z drugiej strony Start nie miał pewniaka – lidera z prawdziwego zdarzenia.

– Dobrze, że pan redaktor to zauważył. Dzisiaj nie było lidera z prawdziwego zdarzenia w naszej drużynie. Nawet Michael Jepsen Jensen miał zadyszkę. To nie był ten Michael, którego chcielibyśmy oglądać. Cały czas dawałem szanse zawodnikom. Anton miał przebłyski, szukał. Taka była moja decyzja. Wiadomo, że jako menedżer mam do niej prawo i tyle. Wydaje mi się, że nie ma sensu jakoś mega mocno się na tym skupiać. Walczymy dalej. Teraz najważniejsze są przygotowania do meczu z Landshut. Na tym już się skupiamy od tego momentu – kontynuował Skrzeszewski.

Czy po czasie nie żałuje, że nie robił “taktyków”? – Nie, nie, nie… To jest moja decyzja. Miałem prawo tak postąpić. Byliśmy dużo słabszą drużyną i tak naprawdę nie było lidera. Nie miał kto pociągnąć tego wyniku. Myślę, że rezerwa taktyczna dużo więcej do końcowego wyniku by wniosła – spostrzegł.

Mogłoby to być jednak istotne w kontekście walki o bonus, choć to daleka droga… – Tak, panie redaktorze, to daleka droga,.. – przytaknął Błażej Skrzeszewski, menedżer Aforti Startu.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: