Przełomowy sezon Huberta Konowalskiego. “Bardzo mnie to cieszy”

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Hubert Konowalski rozgrywa bardzo obiecujący sezon. Błyszczał podczas rozgrywek młodzieżowych, a ponadto coraz lepiej sprawuje się w II lidze. W środę, razem z kolegami ze Sklepu Polskiego MKK Gniezno, rozpocznie batalię w ramach play-offów.

Radości z rozwoju Huberta nie kryje Tomasz Konowalski – prywatnie jego ojciec, a “służbowo” – prezes i trener zespołu młodzieżowego. Cieszą go udane występy młodego zawodnika.

– Oczywiście bardzo mnie to cieszy, ale przede wszystkim cieszy mnie to jako trenera zespołu juniorskiego, który jest takim bezpośrednim zapleczem naszej drużyny seniorskiej. Cieszy to, że Hubert, po tej bardzo udanych rozgrywkach młodzieżowych, utrzymuje formę. Jestem również bardzo zadowolony z postawy Oliwiera Kurki w ostatnim spotkaniu. Jest on z rocznika 2005, a więc to jeszcze młodszy zawodnik niż Hubert. Dostał więcej minut i wykorzystał swoją szansę. Może zdobył tylko sześć punktów, ale w opinii trenera, wykonał sporo pracy, której w statystykach nie było widać. Cieszy mnie to, że wychowankowie coraz lepiej radzą sobie w rozgrywkach drugoligowych – mówi Tomasz Konowalski w rozmowie ze sportzpazurem.pl.

Hubert lepsze mecze przeplata gorszymi, ale możemy to troszeczkę zrzucić na brak doświadczenia i tej dojrzałości seniorskiej. Zdecydowanie to dla niego przełomowy sezon. W zeszłym roku raczej więcej siedział i oglądał mecze z ławek, a teraz, szczególnie od kiedy zaczęły się rozgrywki młodzieżowe, faktycznie miał dużo spotkań z klasowymi zespołami, gdzie trzeba było wykazać się i wziąć odpowiedzialność na własne barki. To też procentuje w rozgrywkach seniorskich. Dobrze to wygląda. Miejmy nadzieję, że to się utrzyma

dodaje.

Już w środę o 19:30 Sklep Polski MKK rozegra pierwszy mecz w ramach play-off. Rywalem będzie ekipa Pyry Poznań. Jaka atmosfera panuje w gnieźnieńskim zespole przed tym pojedynkiem?

– Nastawienia są bardzo bojowe. Przed nami najważniejsza, a zarazem najtrudniejsza część sezonu. W środę rozpoczynamy ją pierwszym spotkaniem w fazie play-off z zespołem Pyry Poznań. Zajął on jedno miejsce niżej od nas. Jako beniaminek skończył więc na piątym miejscu. Kolejny, rewanżowy pojedynek, już w niedzielę o 16:00 w Gnieźnie. Jeśli awansujemy, to znów czeka nas spotkanie w środę, więc wejdziemy na taką bardzo intensywną część sezonu, gdzie będzie więcej grania niż trenowania – zaznacza Konowalski.

Co może później czekać MKK? – Jeśli uda się wygrać z Pyrą, to prawdopodobnie czeka na nas drużyna z Bytomia lub ich przeciwnik z województwa śląskiego. Nie dosyć zatem, że mecze co trzy dni, to jeszcze zaczęłyby się spore podróże po Polsce – podsumowuje nasz rozmówca.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: