Tak zachował się rywal Szczypiorniaka. Gdzie tutaj “fair play”?

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W czwartkowy wieczór Szczypiorniak Bank Spółdzielczy Gniezno rozegrał ostatni mecz ligowy w tym sezonie. Pewnie “Wilki” gładko wygrałyby to spotkanie i przypieczętowały mistrzostwo Wielkopolskiej Ligi Mężczyzn, gdyby nie fakt, iż gospodarze pokusili się o zagrywkę, która nijak ma się do zasady “fair-play”.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Rywalem Szczypiorniaka była druga drużyna Tęczy Kościan, ale “druga” tylko z nazwy. Gospodarze podczas czwartkowego pojedynku skorzystali z pierwszoligowych posiłków. Z naszych ustaleń wynika, że w kadrze przeciwnika “Wilków” znalazło się aż 9 (!) piłkarzy ręcznych z pierwszego zespołu Tęczy. To chyba mówi samo za siebie i nie wymaga szerszego komentarza.

Szczypiorniakowi należy przyklasnąć za ambitną postawę. Udało się zremisować 26:26 ze wzmocnionym przeciwnikiem, a w rzutach karnych “Wilki” pokazały pazur i wygrały 5:4. Czy będą mistrzem? Tego jeszcze nie wiadomo. Wszystko zależy od ostatniego meczu zespołu SPR Włoszakowice. Jeśli ta ekipa zwycięży, to wygra rozgrywki.

Tymczasem można jedynie zapytać, czy Tęcza oby na pewno wie, co to “fair play”. Jeżeli w meczu decydującym o mistrzostwie korzysta się z pierwszoligowych posiłków na taką skalę, to coś tu nie gra. Oczywiście przepisy na to pozwalają i w tym świetle gospodarze naturalnie mogli taki ruch wykonać.

Abstrahując od tego, godnym uwagi jest również fakt, że nominalnie to spotkanie miało się odbyć w weekend. Tęcza jednak wystąpiła z prośbą o zmianę terminu na czwartkowy ze względu na brak dostępności hali. Szczypiorniak się zgodził i w zamian otrzymał taką “niespodziankę”…

Ostatnia aktualizacja artykułu: 18 marca 2022 o godz. 07:16:09


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: