Ewelina Woźniak: Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Ewelina Woźniak z Trzemeszna przegrała pierwszą zawodową walkę w karierze. Podczas gali Ares FC 4 w Paryżu musiała uznać wyższość Marii Silvy (8-0).

Woźniak miała jasny cel na ten pojedynek. Chciała go po prostu wygrać i tym samym podtrzymać fenomenalną passę bez porażki. Niestety, Brazylijka okazała się lepsza. W trzeciej rundzie sprowadziła walkę do parteru i zapięła duszenie. Technika była na tyle skuteczna, że Polce pozostało tylko odklepanie.

“Przegrałam. Zero znika z mojego rekordu. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Droga się nie zmienia, a jedynie trochę wydłuża. Dziękuję Wszystkim za wsparcie. Kocham Was” – napisała Ewelina Woźniak na Facebooku. Jej celem pozostaje oczywiście UFC.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: