Mariusz Bekas wrócił na Strumykową. Tym razem w innej roli

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Ostatnio Mieszko Gniezno zremisował w sparingu z Notecią Czarnków 1:1. Na trybunach pojawili się natomiast nie tylko kibice, ale również dość niespodziewany gość.

Z perspektywy widowni spotkanie obserwował Mariusz Bekas, który w przeszłości był trenerem Mieszka Gniezno. Łatwo można było dostrzec, że nagrywał między innymi stałe fragmenty gry.

Jego brat Tomasz jest obecnie szkoleniowcem Unii Swarzędz, z którą już w sobotę o 13:00 zagra Mieszko Gniezno. Będzie to hit IV ligi.

Wygląda na to, że pojawienie się Mariusza Bekasa na sparingu w Gnieźnie absolutnie nie było przypadkowe – doszło do przeszpiegów.

Każdy jest kowalem własnego losu. Miło było dzisiaj zobaczyć trenera Mariusza. Pewnie jakieś wskazówki przekaże bratu. No i co… będziemy się bić. Znam wartość swojej drużyny, wiemy, na co nas stać i na pewno tanio skóry nie sprzedamy. Musimy jednak też wiedzieć, że to jest sport, to jest piłka nożna i zawsze na boisku dzieją się różne rzeczy. Możemy sobie dużo planować, możemy dużo rzeczy snuć, ale to jest piłka i niech wygra lepszy – powiedział nam trener Mieszka Przemysław Urbaniak, pytany o obecność Bekasa na sparingu.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: