Ernest Koza wyznał, czego żałuje. Zaskakujący cel zawodnika Startu

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

W rozmowie ze StartTV Ernest Koza wyznał, że żałuje tego, jak potoczyła się jego kariera edukacyjna. Niestety, nie ma matury, co uniemożliwia mu pójście na studia. Nie ukrywa, że chodzi mu po głowie pomysł zakładający nadrobienie zaległości.

Gdy w życiu Ernesta Kozy na dobre pojawił się żużel, zaczęły się problemy z czasem. Były wyjazdy m.in. na zawody młodzieżowe, co sprawiało, że szkoła była spychana na dalszy plan. – Czasu na tę szkołę jednak trochę brakowało. Teraz troszkę żałuję, że nie pociągnąłem tej szkoły, bo widzę, że by mi się przydała w życiu prywatnym – powiedział w StartTV.

Chodziłem do technikum, ale niestety musiałem się przepisać do zawodówki. Skończyłem zawodówkę jako mechanik pojazdów samochodowych. A szczerze mówiąc, od dwóch lat myślałem trochę o studiach. Wiadomo, że do tego potrzebna jest matura, której nie mam. Szczerze mówiąc, mam plany, żeby ją zdać – dodał.

Spostrzegł, że pomóc mogłaby mu nauka zdalna. – Teraz byłoby łatwiej, bo mam siostrę, która jeszcze się uczy i większość nauki mieli zdalnie, więc teraz byłoby dużo łatwiej, bo człowiek odpaliłby sobie na komputerze czy telefonie i miałby zaliczane zajęcia – podsumował.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: