Marek Lisiecki: Poczekajmy i na razie nie dzielmy skóry na niedźwiedziu [WYWIAD]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Mateusz Domański rozmawiał z prezesem Mieszka Gniezno Markiem Lisieckim. Zachęcamy do lektury wywiadu!

Wiemy, że Adam Konieczny już w tej rundzie nie zagra. Słyszałem też, że jego kontrakt został podpisany tylko na tę część sezonu. Co dalej z tym zawodnikiem?

Kontrakt jest już przedłużony. Myślę, że z nami zostanie. Wszystko jest okej. Jak dostanie jakąś atrakcyjną propozycję z innego klubu, to siła wyższa. Z mojej strony zrobię wszystko, by Adam został. Kontrakt formalnie jest przedłużony, ale zawsze może go wypowiedzieć.

Adam już w tej rundzie nie zagra, ale na szczęście z Łukaszem Bogajewskim nie jest tak źle, jak wydawało się na początku.

Ucierpiał, ale to bardziej takie zbicie było. Adam nawet nie mógł chodzić, a Łukasz już po spotkaniu we Wrześni mógł dotykać podłoża. Nie jest tak źle. Podobna historia jak z Michałem Mólem. Miał mocne zbicie, a już w niedzielę pojawił się na ławce rezerwowych. To wszystko zasługa naszego rehabilitanta. Damian stawia ich na nogi.

ZOBACZ TAKŻE:   Ogromne kontrowersje. Błędy sędziów wpłynęły na wynik meczu KS Gniezno?!

Swoją drogą we Wrześni fajny mecz zagrał Jakub Hoffmann. Trochę się nie boicie, że ktoś go wam podbierze? Przecież to już nie pierwszy dobry występ tego zawodnika, ma potencjał. Może być łakomym kąskiem.

Myślę, że tak, ale z tyłu głowy mam to, że my też gdzieś mu pomogliśmy i mamy dobre relacje. To jest młody człowiek i niczego nie mogę przesądzać, ale obecnie deklaruje, że chce grać z nami dalej. Wiadomo jednak, że jak dostanie jakąś atrakcyjną propozycję, to nie będę go zatrzymywać. Niech się rozwija.

A co słychać u Roberta Peplińskiego? Słyszałem, że aż rwie się do powrotu na boisko.

Robert Pepliński pojawia się na treningach i delikatnie ćwiczy. Wiadomo, że jest z drużyną, to taki dobry duch tego zespołu. Współpracuje z fizjoterapeutą. Myślę, że na wiosnę go zobaczymy. 

Z pola widzenia zniknął mi między innymi Filip Fiborek. Co u niego słychać?

Miał mieć drugą operację, miał szukać pomysłu na siebie. Niestety chyba stwierdził, że kończy karierę. Z tego co ja wiem, na razie u nas się nie pojawia. Zajął się chyba trenowaniem młodzieży. Wiem, że trener Przemek kilkukrotnie próbował się z nim skontaktować.

ZOBACZ TAKŻE:   GALERIA: MKS PR II Gniezno - Zagłębie II Lubin

Wiemy już, że na stadionie przy Strumykowej powstanie bieżnia. Co wówczas z wami? Czy podczas prac będziecie mogli grać i trenować?

Rozpisaliśmy to na etapy. Do końca roku postaramy się podpisać umowę z biurem projektowym na wykonanie dokumentacji. W tym momencie chcemy zrobić tak, by można było trenować. Trenować będziemy mogli, ale gorzej z meczami ligowymi.

Będziecie zatem grać gdzieś indziej?

Jeszcze nie wiemy. Chcemy to tak rozłożyć, żeby prace z bieżnią weszły gdzieś w listopadzie do marca/kwietnia. Żeby to się odbyło jak najmniejszym kosztem dla klubu. Czynimy starania, by to wszystko było dograne jak najlepiej. Jesteśmy w stanie to zrobić.

Wiadomo, że dopiero kończy się I runda, ale mocno się do was przybliżyło to 1. miejsce w IV lidze. Jesteście gotowi na walkę o awans? Chcielibyście walczyć o III ligę?

ZOBACZ TAKŻE:   Tak, tak, tak! Po evencie "Gwiazdy na Gwiazdkę" zamknięto zbiórkę dla Olgi!

To musi być wynik sportowy. Wiosna jest długa. Poczekajmy i na razie nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Nie chciałbym się jeszcze witać z gąską. Hurraoptymizmu nie ma. Pełen spokój. Ze zdrowiem też bywa różnie i różne rzeczy mogą się wydarzyć. Dobrze, że mamy szeroką kadrę, bo w innym przypadku mielibyśmy duży problem. 

Rozumiem, że kadra na II rundę będzie podobna lub taka sama, jaką dysponujecie teraz?

Tak, tak, nie szykujemy żadnej rewolucji. Wszyscy mają ważne kontrakty i jak najbardziej z nami zostają.

A jakieś wzmocnienia?

Myślę, że nie ma potrzeby. Jest tylu chłopaków, którzy jeszcze walczą o wejście do meczowej jedenastki, że naprawdę mamy z kogo wybierać. Trener też uważa, że obecnie wzmocnień nie potrzebujemy, a to on odpowiada za zespół. Ja nie angażuję się w skład – to rola trenera Przemka, który sam sobie wszystko ustawia pod kątem sportowym. Chciałbym, żeby tak pozostało.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: