Świderski był już dogadany ze Startem. Zapytaliśmy w klubie, co poszło nie tak

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Piotr Świderski w rozmowie z WP SportoweFakty potwierdził, że prowadził rozmowy na temat współpracy ze Startem Gniezno. Mało tego. Zaakceptował nawet warunki, jakie mu zaoferowano, ale możliwość kooperacji upadła. Dlaczego?

– Prawdą jest, że były rozmowy. Gniezno się zgłosiło, dostałem propozycję finansową, na którą przystałem. Jednak po spotkaniu rady nadzorczej usłyszałem, że jest inna opcja. A już w szczegółach układaliśmy z menedżerem Rafaelem Wojciechowskim skład i detale kontraktowe. Coś się jednak wydarzyło, że ta możliwość upadła. Nie wiem, z jakiego powodu. Ja przedstawioną przez Gniezno ofertę finansową zaakceptowałem – powiedział Świderski dla WP SportoweFakty.

ZOBACZ TAKŻE:   Nasze ustalenia znów potwierdzone. Start Gniezno ma nowego zawodnika!

Postanowiliśmy zapytać o tę wypowiedź Rafaela Wojciechowskiego. – Na razie tego nie komentuję, bo zawsze ta współpraca jeszcze może dojść do skutku, więc zobaczymy. Temat w tej chwili być może jest nieaktualny, ale zawsze można wrócić do rozmów. Na razie nie chciałbym tego komentować. To nie jest temat na ten moment. Może będzie na to czas, jak już skończy się październik, jak już moje zaangażowanie w tematy klubowe będzie mniejsze i przedstawi się nowe osoby, by o tym porozmawiać. W tej chwili chyba to nie jest odpowiedni temat. Rozmów jest dużo, a być może do niektórych będziemy jeszcze wracać – podkreślił.

ZOBACZ TAKŻE:   Antonio Lindbaeck, czyli autor rekordu z brodą i cudotwórca [WIDEO]

Potwierdził nam również, że Piotr Świderski powiedział prawdę. – Na dzień dzisiejszy temat upadł – zaznaczył Wojciechowski.

– Jeżeli chodzi o ostateczne decyzje, to temat jest jeszcze otwarty, on będzie zamknięty do końca października – kontynuował przedstawiciel Startu.

Rafael Wojciechowski potwierdził nam też, że oczekiwania Świderskiego nie były wcale tak wygórowane, jak mówiło się w kuluarach. Coś jednak sprawiło, że Start nie mógł spełnić propozycji, z którą sam wyszedł.

A jak będzie wyglądała przyszłość Wojciechowskiego w Starcie Gniezno? – Do końca października mam umowę z klubem, więc pracuję w klubie, a później będę zaangażowany w sprawy klubowe troszkę mniej – wyjaśnił nam działacz.

ZOBACZ TAKŻE:   Przemysław Urbaniak ujawnił, co powtarza swoim podopiecznym [WYWIAD]

– Na pewno klubu nie zostawię, ale mam też swoje plany. W tym roku nie zdążyłem dobrze przeżyć żałoby. Wróciłem, bo podjąłem się tej pracy, bo uważałem, że mój powrót jest potrzebny. Teraz potrzebuję czasu dla siebie – dodał. – Analizuję to, w jakim stopniu będę mógł się angażować – zdradził Rafael Wojciechowski, podkreślając, że przed Startem jeszcze dużo pracy, ale “wszystko idzie w dobrym kierunku”.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: