Wymowne słowa zawodnika Startu Gniezno. Chodzi o wypłacalność

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Od początku istnienia GTM Startu Gniezno klubowe władze podkreślają, że wypłacalność i transparentność to dla nich priorytet. Co najważniejsze, nie są to puste słowa. Potwierdzenie stanowią słowa Petera Kildemanda.

ZOBACZ TAKŻE:   Reprezentant wymierającego gatunku. Będzie go brakować

Chyba każdy pamięta, w jak trudnej sytuacji znalazł się gnieźnieński żużel po przygodzie z Ekstraligą w 2013 roku. Start pogrążył się w długach, czego efektem był upadek klubu i roczny odpoczynek od rozgrywek ligowych.

ZOBACZ TAKŻE:   Antonio Lindbaeck, czyli autor rekordu z brodą i cudotwórca [WIDEO]

Następca – GTM Start – wyciągnął wnioski z przeszłości. Nikt nie chce powtórki z rozrywki, dlatego obecni działacze przykładają się do tego, by nie mieć żadnych zaległości. Z płynnością finansową w gnieźnieńskim żużlu jest dobrze, co potwierdza Peter Kildemand.

ZOBACZ TAKŻE:   "Złoty" trener Orła: Trochę się obawialiśmy

“Wszystko jest w porządku” – napisał duński żużlowiec na Facebooku pod wpisem, w którym nagłaśniał swoje perturbacje z Wybrzeżem Gdańsk. Pisaliśmy o nich tutaj >>>.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: