Zatrzymanie Mateusza Jabłońskiego będzie cudem

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Z dnia na dzień dociera do nas coraz więcej niepokojących sygnałów na temat przyszłości Mateusza Jabłońskiego. Nasi informatorzy donoszą, że szanse na zatrzymanie tego młodego talentu w Starcie Gniezno są niewielkie. Niektórzy piszą nawet, że praktycznie już nie ma żadnych nadziei.

W tym sezonie formacja juniorska Startu, delikatnie rzecz ujmując, nie spełniła oczekiwań. Marcel Studziński jechał w kratkę, natomiast Mikołaj Czapla nie zrobił takiego progresu, na jaki przynajmniej ja liczyłem.

ZOBACZ TAKŻE:   Inauguracja MKK opóźniona

I właśnie o tym Czapli chciałbym przy tej okazji napisać nieco więcej. Ostatnio hejterzy, ale i osoby, które pisały dość konstruktywnie, uaktywnili się pod wpisem o jego fatalnym debiucie w PSŻ. Tłumaczono, że to jeszcze młody chłopak, w zasadzie dzieciak, etc. Że ma jeszcze czas.

Pewnie, że ma. Ale ja liczyłem, że już w tym sezonie pokaże znacznie więcej. Co zawiodło? Niektórzy wskazują na trenera, inni na to, że jeździł non stop poobijany. Ja bym chętnie posłuchał wypowiedzi samego zawodnika. Tak czy owak mnie wyniki Mikołaja rozczarowały. I mam prawo tak napisać. Podobnie on może powiedzieć, że rozczarowało go to, co o nim myślę.

ZOBACZ TAKŻE:   Wilki nie chcą go puścić do Startu

Ale czy winien tak uważać? Nie wiem. To chyba dobrze, że w niego wierzę i na niego liczę. Zewsząd już słyszałem, że to chłopak ambitny, pracowity i pełen pokory. Dlaczego zatem miałbym na niego nie liczyć? Liczę nadal i wierzę, że przyszły sezon będzie dla niego bardziej udany. Bo ktoś ten wynik formacji juniorskiej Startu będzie musiał ciągnąć.

ZOBACZ TAKŻE:   Startuje sezon halowy. Aż trzy magazyny Pitbike Gniezno KXD #SGLive!

Tym bardziej jeśli spełni się czarny scenariusz mówiący o odejściu z Gniezna Mateusza Jabłońskiego. Niestety, sygnałów, że tak się stanie, jest coraz więcej. Jestem pełen obaw, że wybierze razem z tatą którąś z ekstraligowych opcji. Niektórzy twierdzą, że jest to już praktycznie przesądzone. Ja się jednak łudzę, że może jakimś cudem Start go zatrzyma. Bo przecież trzeba mieć porządnych juniorów, by walczyć o PGE Ekstraligę.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: