Stanowcze stanowisko ws. Mateusza Jabłońskiego

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Jaka przyszłość czeka Mateusza Jabłońskiego? Plotek wskazujących na to, że już wkrótce może zmienić klub, absolutnie nie brakuje. Takiej sytuacji nie wyobraża sobie Rafael Wojciechowski, menedżer sportowy Aforti Startu Gniezno.

Mateusz Jabłoński nie zawodzi. Syn Mirosława coraz częściej udowadnia, że stać go na naprawdę sporo. Wobec tego zdążyły się już nim zainteresować kluby z PGE Ekstraligi.

ZOBACZ TAKŻE:   Debiuty w czeskim Starcie. "Będziemy walczyć o medal"

Nie wyobrażam sobie przyszłorocznego składu bez Mateusza. Robiliśmy wszystko, budowaliśmy, dogadywaliśmy się w tym kierunku, by Mateusz reprezentował klub jeszcze przez co najmniej dwa sezony. I tak ma właśnie podpisany kontrakt – do końca 2023 roku – powiedział Rafael Wojciechowski w nagraniu autorstwa “Magazyn Żużel” na YouTube.

ZOBACZ TAKŻE:   Kto może zastąpić Frederika Jakobsena? Ujawniamy nazwisko!

Działacz Startu jasno podkreśla, że chce, by Mateusz Jabłoński został w Gnieźnie.

Chcemy zrobić wszystko, by tu się prawidłowo rozwijał, a plotki, jak to bywa, są nie tylko na temat Mateusza, ale wielu juniorskich zawodników. Juniorzy są łakomym kąskiem, zwłaszcza dla klubów ekstraligowych, gdzie mówi się o dużych pieniądzach, no to różne zakusy chodzą. My mocno stoimy na stanowisku, by Mateusz został w Gnieźnie i tu się rozwijał – zaznaczył.

ZOBACZ TAKŻE:   Startuje sezon halowy. Aż trzy magazyny Pitbike Gniezno KXD #SGLive!

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: