Mirosław Jabłoński: Klapa w moim wykonaniu

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Aforti Start Gniezno przegrał z Abramczyk Polonią Bydgoszcz 44:46, a jednym ze słabszych zawodników w talii Rafaela Wojciechowskiego był Mirosław Jabłoński. Pokonał on tylko Nikodema Bartocha i ukończył zawody z dorobkiem jednego punktu w dwóch startach.

ZOBACZ TAKŻE:   Organizatorzy gali PunchDown wydali oświadczenie ws. Artura Walczaka!

Pod koniec zawodów Jabłoński pojawił się przed kamerami nSport+. Co powiedział o swojej dyspozycji

Mogę mówić na ten moment za siebie, jeszcze nie rozmawialiśmy razem. W pierwszym biegu byłem po prostu słaby. W drugim troszeczkę lepszy, ale to nie starcza. Kombinujemy, robimy, co możemy, ale to bydgoszczanie czasami jeżdżą między nami jak między pachołkami – zaznaczał Jabłoński.

ZOBACZ TAKŻE:   Artur Walczak znokautowany. PunchDown na razie milczy

Ten mecz był ważny w kontekście walki o play-offy. Czy wobec tego Jabłoński odczuwał dodatkową presję?

ZOBACZ TAKŻE:   OFICJALNIE: Gnieźnianin w PGE Ekstralidze!

Nie czułem jakiejś dodatkowej presji. Przygotowałem się do tego meczu najlepiej, jak potrafiłem, ale dzisiaj jest niestety klapa w moim wykonaniu – podkreślił w nSport+.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: