Marzenie Atlety? Wychować olimpijczyka [REPORTAŻ]

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

4 Września 2020 roku nastąpiło otwarcie klubu LKS Atleta Gniezno. To klub dla dzieci, które po prostu lubią i potrzebują ruchu. Historia jednak zaczęła się dużo wcześniej. Dokładnie w maju 2019 roku…

Zabierałem regularnie moje dzieci na wspólne wieczorne treningi – tak spędzaliśmy czas. Po jakimś czasie dołączyli do nas znajomi. Wiosną 2020 roku wróciliśmy po zimie z naszymi dziećmi do tych spotkań sportowych, ale i nasza grupa chętnych się rozrosła. Rodzice ufali mi i zostawiali swoje dzieci pod moją opieką, a sami ten wolny czas wykorzystywali na aktywność fizyczną – biegali. W pewnym momencie musiałem poprosić kolegę Szymona Wesołowskiego o pomoc. Gdy grupa się rozrosła, postanowiłem założyć klub – wspomina Leszek Hęś, prezes Atlety.

Dostał pełne wsparcie rodziców wszystkich dzieci, a jednocześnie zaangażował w projekt znajomych pasjonatów.

Mamy w swoim gronie trenerów: Marzenkę – kilkukrotną mistrzynię Polski w bieganiu. Mamy świetnego trenera Mariusza, którego blog o jego walce sportowej uwielbiam czytać i się motywować. Są pasjonaci i osoby, które oddadzą całe serce i chcą – tak jak i ja – osiągnąć sukces z tymi dziećmi. Są rodzice, którzy w pełni nam ufają i wspierają, a my robimy wszystko, co w naszej mocy dla rozwoju naszych klubowych dzieci – podkreśla Hęś w rozmowie ze sportzpazurem.pl.

Atleta Gniezno: oto cele na przyszłość – opisuje Leszek Hęś

  1. Cel krótkoterminowy:  to ten, który spełnia się na naszych oczach. Dzieci biegają na bieżni, Skaczą w dal, nawet wzwyż!! Nie każde dziecko jest urodzonym sportowcem i nie każdy zostanie gwiazdą sportu, ale każde dziecko potrzebuje ruchu i motywacji. A my to dajemy. Świetną przygodę i wsparcie. Poczucie społeczeństwa w naszej grupie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na treningach dzieci biegają, skaczą, rywalizują. Uczą się też wzajemnego szacunku i tego, że są potrzebni też dla innych. Nie wszystkie dzieci  zostaną sportowcami, ale z pewnością wyrosną w przyszłości na lepszych ludzi. Taki wpływ chcemy mieć jako klub (wspólna społeczność) i z pewnością nam już się to udaje.
  2. Cel długoterminowy: Podnieść poziom lekkiej atletyki w Gnieźnie. Największym marzeniem jest to, aby choć jedno z tych dzieci, które przybija nam teraz piątki na zajęciach – kiedyś zobaczyć w rywalizacji olimpijskiej w barwach reprezentacji Polski. To są plany minimum 10-letnie, ale taki ambitny cel jest dla nas motorem napędowym. Chcemy, aby w Gnieźnie pojawili się sportowcy, którzy w tej wspaniałej dyscyplinie będą nas godnie reprezentować na arenie krajowej i międzynarodowej. Nie przejmujemy się wątpliwościami innych, tylko patrzymy przed siebie i wierzymy, że pracą oraz zaangażowaniem, połączonymi z cierpliwością, możemy z głową podniesioną do góry dążyć do celu.
ZOBACZ TAKŻE:   Euro 2020: Polska - Słowacja. Ludzie gnieźnieńskiego sportu typują wynik!

Hęś nie ukrywa, że prowadzenie klubu i jego organizacja to nie jest łatwa sprawa.

Mocno się o tym przekonałem. Początki były bardzo trudne. Zorganizowanie miejsca treningowego…. Później zima i brak wolnych sal sportowych. Gdy już znaleźliśmy salę, to kolejnym problemem stały się późne godziny wieczorne, które tylko mieliśmy dostępne. Przypomnę, że w klubie mamy też dzieci 4-letnie. Wiosną wróciliśmy na boisko Szkolne Sp12 – kontynuuje.

ZOBACZ TAKŻE:   Mecz Abramczyk Polonia Bydgoszcz - Aforti Start Gniezno zagrożony?!

Atlecie udało się pozyskać fundusze  z Fundacji Pracowniczej VKR z rekomendacji firmy VELUX Gniezno.

Kwota 15 tys zł pozwoliła na zakup bardzo potrzebnego nam sprzętu. Pojawił się jednak kolejny problem – posiadania zaplecza, gdzie moglibyśmy to przechowywać. Doszło do tego, że nierozpakowany sprzęt do skoku wzwyż leżał u mnie w domu w salonie przed telewizorem na ziemi. Zajęliśmy całą wspólną dla sąsiadów suszarnie w piwnicach. W moim aucie po sufit był sprzęt wyciągany tylko na zajęcia i pakowany z powrotem.  Próbowałem szukać pomocy i porady, gdzie się da. Rozmawiałem również z dyrektorem szkoły, gdzie zajmujemy boisko i trenujemy, jednak szkoła prowadzi współpracę z Mieszkiem Gniezno i już na zapleczu nie znalazło się miejsce dla naszego sprzętu – zdradza Hęś.

Problem rozwiązany

Zrozumiałem, że musimy liczyć przede wszystkim na siebie. Jesteśmy nowym klubem i nie możemy oczekiwać, że wszyscy dookoła będą nas wyręczać z problemów. Aby być docenionym najpierw trzeba się wykazać, a my dajemy sobie na to czas i przyjmujemy to na klatę. Znaleźliśmy w internecie ofertę wynajmu garażu bardzo blisko boiska. Zakupiliśmy przyczepkę z plandeką, którą teraz będziemy podczepiać do auta  i temat kosztowny, ale został zamknięty. Nasz kolejny mały sukces w rozwoju – podkreśla prezes Atlety.

Atleta działa już nie tylko w Gnieźnie, ale też w Kłecku i Niechanowie. – Łącznie w klubach jest już prawie 100 dzieci!! Z czego jesteśmy bardzo dumni – przyznaje Hęś, tłumacząc, że tymczasowy zamknięty został nabór do klubu w Gnieźnie dla dzieci powyżej 7. roku życia. – Nadal mamy miejsca dla dzieci do 6. roku życia – zapewnia.

ZOBACZ TAKŻE:   Kibic pyta, "czy Start omija podatek?". Ta odpowiedź rozwiewa wątpliwości

W planach mamy organizacje zawodów. Nawiązaliśmy współpracę z klubem TLEN MOGILNO.
Wspólnie zorganizujemy pierwszy meeting sportowy dla dzieci w naszych miastach Z BIEŻNI NA OLIMPIADĘ – nazwa w całości odnosi się do naszych celów. W Mogilnie będzie to 26 czerwca. W Gnieźnie 4 września. U nas będzie to też pierwsza rocznica działalności naszego klubu. Dzieci od najmłodszych lat będą miały do wyboru 3 konkurencje :BIEG , SKOK w DAL oraz RZUT PIŁKĄ  LEKARSKĄ.  Zapisać można się na każdą z konkurencji. Zapisy ruszą po 10 maja
– opowiada Hęś.

Będzie też coś dla starszych. – Dla dorosłych u nas w Gnieźnie przygotowaliśmy sztafetę 4x400m. Każdy, bez znaczenia na poziom wytrenowania, może zebrać 4 śmiałków i wystawić do tej pięknej i emocjonującej rywalizacji. Mam nadzieję, że te zawody będą pierwszym pobudzeniem lekkiej atletyki i  wpiszą się na stałe w gnieźnieński kalendarz i wraz z czasem wzrośnie też ich reputacja – przyznaje.

Mamy dużo planów i aspiracji. Ostatnio usiadłem na zajęciach i gdy zobaczyłem wszystkie dzieci trenujące z trenerami, to zrozumiałem, że zrobiliśmy już bardzo wiele, że powstał wspaniały klub. Że w krótkim czasie zbudowaliśmy coś wielkiego. Że to już jest ogromny sukces. Dużo pracy za nami a jeszcze więcej jest do wypracowania przed nami wszystkimi – trenerami, dziećmi, rodzicami – wszystkimi, którzy tworzą Atletę Gniezno – podsumowuje nasz rozmówca.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: