Artur Walczak o PunchDown: “Trochę taka bawarska zabawa” [WYWIAD]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Już w sobotę gnieźnianin Artur Walczak weźmie udział w turnieju w policzkowaniu PunchDown 3. Przed tym wydarzeniem porozmawialiśmy z nim w naszym magazynie Pitbike Września Storage #SGLive. Zachęcamy od lektury wywiadu!

Dlaczego zdecydował się pan na wzięcie udziału w turnieju w policzkowaniu?

Nawet nigdy nie pomyślałem, by startować w takiej imprezie. Zadzwonił do mnie “Ptyś” – organizator – i mówi “Waluś, spróbuj, chcielibyśmy, abyś u nas wystąpił”. Mówię: “dobrze Ptysio, przyjadę, zrobimy zajawki filmowe i wystąpię”.

To jest dość ciekawa inicjatywa, coś nietypowego. Czy wcześniej miał pan jakąś styczność z takimi konkurencjami? Czy w ogóle jakoś pan trenuje pod te zawody?

Od początku… Od 18. roku życia byłem strongmanem. Jakieś 3-4 lata temu organizatorzy gali Slugfest zaproponowali mi walkę. Stwierdziłem, że pójdę i spróbuję, bo żeby się wypowiedzieć, jak wygląda walka w klatce, powinienem tam być. Mogę powiedzieć, że byłem i wiem, jak to wygląda. W tej chwili stwierdziłem, że pójdę, spróbuję i będę mógł się wypowiedzieć również na temat PunchDowna.

ZOBACZ TAKŻE:   Indywidualny Mistrz Polski 2020 zostaje w Orle Gniezno!

A jakie są pierwsze wrażenia na temat tych zawodów?

Przy nagrywaniu zajawek filmowych była próba sił. Był worek. Miałem jeden z lepszych wyników. Fajnie, ale mogę być mistrzem w uderzaniu, ale nie wiadomo, czy będę mistrzem w przyjmowaniu ciosów. To jest tylko sport.

Jeżeli chodzi o oddawanie ciosów, to chyba nie tylko siła jest potrzebna, ale i taka precyzja…

Na pewno dynamika i dobry skręt są potrzebne. Jest to podobne do ciosów bokserskich, tyle że z otwartej ręki. Myślę, że tutaj jest to bardziej kontuzyjne ze względu na to, że w sportach walki można uciekać głową. Tutaj, uciekając głową, faulujemy. Dwa faule oznaczają przegraną.

Czyli margines ruchów jest zdecydowanie mniejszy.

Bym powiedział nawet zerowy.

A co możemy powiedzieć o pańskich rywalach? Kto będzie dla pana najgroźniejszym rywalem podczas tego turnieju?

Jeżeli chodzi o sferę medialną, to tutaj jest Rosjanin, mistrz Rosji. Tak naprawdę to Rosjanie odnowili PunchDown. Okazało się to bardzo atrakcyjne dla ludzi oglądających. Ten Rosjanin jest w mojej grupie. Zanim trafię jednak na niego, muszę wygrać dwie walki. Jest to turniej, więc aby dojść do finału, to najpierw muszę być w tej strefie pucharowej. Żeby dotrzeć do finału, trzeba wygrać trzy walki.

ZOBACZ TAKŻE:   WLH. Hala kipiała od emocji! Mecz "Amigosów" z "Oleksiakami" ozdobą kolejki

A co możemy powiedzieć o pańskim pierwszym rywalu?

Tak naprawdę na nagrywkach nie widziałem chłopaka. Wiem, jaką ma wagę i jaki ma wzrost. Podobno z zawodu jest drwalem. Nie można minimalizować kogoś po wyglądzie, bo tak samo niektórzy minimalizowali chłopaka, który wygrał ze mną podczas mojej pierwszej walki. Był to Filip Stawowy. Ludzie śmiali się z niego, ale był to młody chłopak, ambitny i gdzie on dzisiaj jest? Jest jednym z lepszych w wadze ciężkiej. Dla mnie to nie jest ujma przegrać z takim zawodnikiem jak Filip Stawowy. Nie minimalizuję moich przeciwników na PunchDownie.

Ma pan jakieś konkretne cele na ten turniej?

ZOBACZ TAKŻE:   Oficjalnie: prezentacja Startu Gniezno została przeniesiona!

Będę wkładać w te walki całe serducho. Mam nadzieję, że przetrwam ciosy przeciwników i dojdę do finału. Mam nadzieję, że nie trafię tam na Zalesia. To mój kolega i bardzo go polubiłem, a on w tej chwili jest mistrzem – zwycięzcą drugiej edycji. Mam nadzieję, że nie spotkam się z nim, ale życzę mu jak najlepiej, aby był w tym finale. Życzę mu, żeby był w finale, ale… sam chciałbym się tam dostać (śmiech). To jest sport. Na Fame MMA 2 walczyłem z moim przyjacielem strongmanem. Naprawdę, nigdy nie chciałbym podejmować walki z przyjacielem.

Na koniec może powiedzmy o zasadach, jakie panują na PunchDownie.

Dzieli nas stoli. Jedną dłoń musimy mieć położoną na stoliku, a ponadto nie możemy mieć wykroku. Stopy muszą być w jednej linii. Uderzamy z otwartej dłoni. Nie wolno celować w ucho. Przeciwnik natomiast nie może uciekać głową. Trochę taka bawarska zabawa.

Obstawiaj i oglądaj za darmo: https://totalbet.pl/news/punchwalus
Wykup PPV z PunchDown 3: http://punchdown.tv/walus

Obejrzyj:


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: