Światła zgasły i po meczu. Mamy komentarz zawodnika Szczypiorniaka!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Sobotni mecz Hagard Strzałkowo – Szczypiorniak Bank Spółdzielczy Gniezno zakończył się w bardzo nietypowy sposób. W hali w Strzałkowie zapanowała… ciemność. Taki stan rzeczy powtarzał się dwukrotnie. Za drugim razem światła nie było przez ponad pół godziny, w związku z czym sędziowie podjęli decyzję o zakończeniu zmagań. Do dogrania zostało tylko… 2,5 minuty!

Mecz od początku był bardzo wyrównany. Gospodarze tradycyjnie wykorzystali swoją najmocniejszą broń, czyli kołowego i rzuty z podłoża.

ZOBACZ TAKŻE:   GTM Start Gniezno wydał komunikat dla karnetowiczów. Jaka rekompensata?

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:14 dla gospodarzy. Na początku drugiej połowy graliśmy dobrze, mocna obrona i konsekwencja w ataku oraz dobre interwencje Piotrka Wolnego sprawiły, że na tablicy był wynik 19:19. Potem zaczęliśmy grać chaotycznie, popełnialiśmy mnóstwo błędów własnych, takich jak złe podania, niecelne rzuty. Nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych rzutów. Przed zakończeniem przegrywaliśmy 24:22. Potem wydarzył się incydent ze światłem i mecz został zakończony – relacjonuje nam Adam Kniaź, zawodnik Szczypiorniaka.

ZOBACZ TAKŻE:   Ostrovia odkryła karty. Debiut Olivera Berntzona!

Okazuje się, że problemy ze światłem przydarzyły się dwukrotnie…

W pierwszej połowie, tak jakoś po 23. minucie, po raz pierwszy zgasło światło, czekaliśmy 10 minut, żeby się włączyło i na szczęście się włączyło. W drugiej nie było problemów, tylko trochę ponad 2 min przed końcem zgasło i czekaliśmy 30 minut, żeby się włączyło. Decyzja zapadła, że mecz zostaje zakończony, została napisana notka z meczu przez sędziów i teraz trafi do wyższej instancji, aby rozpatrzeć, w jaki sposób ma się ten mecz zakończyć – podsumowuje Kniaź.

ZOBACZ TAKŻE:   Mecz Arged Malesa Ostrów - Aforti Start przerwany!

Reprezentant “Wilków” potwierdza nam, że komisja może zarządzić powtórkę meczu bądź walkower na korzyść ekipy z Gniezna. Na razie nie wiadomo, kiedy ta sprawa zostanie rozpatrzona. Dodajmy, że mecz przerwano, gdy gnieźnianie przegrywali dwoma bramkami.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: