Co z długami Mieszka? Mamy komentarz prezesa Marka Lisieckiego

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Jak wszyscy doskonale wiemy, jeszcze jakiś czas temu sytuacja finansowa Mieszka Gniezno nie wyglądała najlepiej. Klub znalazł się w tarapatach… A jak jest obecnie? O to zapytaliśmy w magazynie Pitbike Września Storage #SGLive prezesa klubu Marka Lisieckiego.

Zaległości udało się w miarę uregulować. Jeszcze zostały nam jakieś porozumienia, które realizujemy zgodnie z harmonogramem. Tak jak pan powiedział, działamy oszczędnie, ale pewnie. Przekazałem zawodnikom i działaczom, że może dwa złote mniej, ale na pewno pieniążki będą na czas – powiedział prezes Mieszka.

ZOBACZ TAKŻE:   Problem przed derbami Wielkopolski. "Brakuje lekarzy"

Ile zatem zostało jeszcze do spłacenia? – Są to wartości, które mają pokrycie i to nic strasznego – wyjaśnił.

W trakcie magazynu Pitbike Września Storage #SGLive sternik gnieźnieńskiego klubu mówił też o rozsądnym gospodarowaniu środkami.

ZOBACZ TAKŻE:   Start Gniezno zaprezentował kevlar na sezon 2021!

W wielu klubach styczeń i luty czy nawet też grudzień są biednymi miesiącami, bo jest oczekiwanie na pieniądze z samorządów. Ja tak zagospodarowałem środki, że wszyscy dostali pieniądze na czas. Są też zabezpieczone finanse na dalsze funkcjonowanie. W poprzednim klubie też byłem oszczędny. Było nas dwóch – kolega Przybysz od sfery sportowej, a ja od oszczędności i tak to wyglądało. Staram się o to zadbać. Jak pieniążki zostaną, to inwestujemy w akademię lub w drużynę seniorską. Teraz z tych oszczędności udało się zakupić dwa komplety strojów dla dwóch roczników i 20 piłek – dodał Marek Lisiecki.

Najważniejsze, że na koniec roku udało się uregulować wszystkie faktury u kontrahentów. Musimy odbudować pozycję wiarygodności klubu.

zaznaczał prezes MKS Mieszko Gniezno.

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: