Minęło 40 lat od brązowego medalu w DMP dla Startu Gniezno…
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
No i wirus nam wszystko pokrzyżował! Mieliśmy mieć małe imprezki, ale no niestety… Siła wyższa.
Ale gdzieś pewnie te wspomnienia odżyły.
Oczywiście wspomnienia są. My się spotykamy, kiedy tylko możemy. Zostało nas już bardzo mało. Szanujemy się i wszystko między nami jest na dobrej drodze.
Jak pan wspomina ten brązowy rok?
Dla mnie to jest tak bliskie, jakby wydarzyło się dwa czy trzy lata temu. Tak ten czas mi uciekł. A ja jeszcze cały czas jestem toromistrzem i robię owal dla chłopaków na treningi i mecze. Teraz mam czas wolny, więc jeżdżę sobie na taksówce, żebym nie nudził się w domu. Dopiero od marca wejdę na stadion. Tor mam już przygotowany dla chłopaków. W każdej chwili mogą wejść na stadion, odpalić motocykle i jechać.
Czyli rozumiem, że w tym sezonie nadal będzie pan toromistrzem.
Cały czas we mnie wierzą i ja to wszystko przygotowuję.
Coś specjalnego szykujecie?
Na jesień dosypaliśmy 5 czy 6 tirów szlaki. Była równiarka i ładnie to wyrównała. Tor jest już przygotowany do przyszłego sezonu. Tylko bandy założyć i można jechać!
Czyli jest szansa na lepsze widowiska niż w tym roku?
Ten tor jest widowiskowy, bo jednak ścigania były.
No ale kibice chcieliby jeszcze więcej…
Kibic zawsze chciałby więcej. To jest wiadome. Niektórych rzeczy nie da się jednak przeskoczyć.
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




