Nowi zawodnicy i trener. Szykują się zmiany w KS-ie Gniezno!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Ten sezon wybitnie nie układa się po myśli Grinbud KS-u Gniezno. Nasi futsaliści ponieśli aż 9 porażek w 11 meczach. Tylko raz wygrali i raz zremisowali. Wygląda to po prostu słabo. Potrzebne są zmiany i powiew świeżego powietrza, co zauważa prezes klubu Leszek Krajewski.

Kibice futsalu mogą odczuwać spore rozczarowanie. W tym sezonie Grinbud KS spisuje się bowiem poniżej wszelkich oczekiwań. Choć styl gry nie jest najgorszy, a nawet niejednokrotnie jest dobry, to bramek brakuje. To sprawia z kolei, że na konto gnieźnian wpada porażka za porażką.

Nasze mecze wyglądają dobrze. Myślę, że zawodnicy dają z siebie wszystko, ale przede wszystkim brakuje nam szczęścia. Nie wiem, czym jest spowodowane jest to, że inne drużyny zdobywają bramki, a my nie możemy. Jak strzelimy pierwszą bramkę, to po chwili tracimy dwie. I to seriami. Nie wiem, czy coś w głowach chłopaków jest nie tak… Nie mam pojęcia – mówił prezes KS-u Leszek Krajewski w pitgang.pl #SGLive.

ZOBACZ TAKŻE:   Gniezno ma być miastem 15-minutowym. Rower miejski nie na cały rok [WYWIAD]

Sternik klubu działa, by było lepiej. Prowadzone są rozmowy, które mają doprowadzić do tego, że kadra zostanie wzmocniona. Jest też pomysł zakładający ściągnięcie do Gniezna nowego trenera.

Myślimy o wzmocnieniach. Będziemy chcieli wzmocnić zespół. Prowadzę rozmowy z zawodnikami i z trenerem, żeby trochę odciążyć Adama Heliasza, bo też chyba nie daje sobie rady z tym wszystkim. Jest nas też chyba trochę za mało. Tylko ja i Adam prowadzimy ten klub, więc trochę mało. Chcemy pozyskać też jakiegoś dobrego sponsora, który nam w tym wszystkim pomoże. Będziemy działać – zapewnił Krajewski.

ZOBACZ TAKŻE:   Derby Wielkopolski dla Startu Gniezno! Ale co z tego? I tak za chwilę koniec sezonu... [WYNIKI]

Mimo trudnej sytuacji, nikt w KS-ie się nie poddaje. Sezon jest jeszcze długi i jest sporo czasu, by odbić się od dna.

Jesteśmy na przedostatnim miejscu, ale to nie oznacza, że spadliśmy. Będziemy do ostatniego meczu walczyć i myślę, że na końcu sezonu może nie będziemy w piątce, ale nie spadniemy. Zawodnicy i trener, a także ja, byliśmy przekonani, że tym zespołem będziemy celować w pierwszą piątkę. Niestety, kilku zawodników powiedziało nam, że będą grać, a nie pojawili się na żadnym treningu. Nie wiem, co dalej będzie. Chcemy też wprowadzać do gry młodych zawodników. Szukamy jakiegoś rozwiązania, by utrzymać ten zespół w I lidze – zaznaczył.

ZOBACZ TAKŻE:   W końcu dobre wieści dot. basenów letnich!

Na konkrety ws. wzmocnień jest jeszcze za wcześnie. – Na razie nie chciałbym mówić nazwisk, bo jak nie wyjdzie, to będzie mi zarzucane, że coś powiedziałem, a nic z tego nie wyszło. Wstrzymajmy się może do 17/18 grudnia. Wtedy będę już wiedział na sto procent, czy ci zawodnicy pojawią się w naszych barwach. Jeden z nich przyjedzie do nas już w ten wtorek, by potrenować. Są to zawodnicy, którzy grali w ekstraklasie i rezerwach Lecha Poznań. To młodzi, ale doświadczeni zawodnicy. Myślę, że trener, który pomoże Adamowi, też jest doświadczony – mówił prezes KS-u w pitgang.pl #SGLive.


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: