Nie tylko Start Gniezno chciał Kevina Fajfera. Miał też inne propozycje!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Kevin Fajfer zdecydował się zostać w Starcie Gniezno, choć miał też inne propozycje. Młody zawodnik uznał, że kontynuowanie kariery w macierzystym klubie będzie dla niego najlepsze. Chce podjąć rękawice i jest gotowy do walki o skład!

Priorytetem było dla mnie zostać w Gnieźnie, lecz naprawdę dużo rozmawialiśmy i myśleliśmy, żeby znaleźć jak najlepsze warunki dla mnie. Miałem inne propozycje, lecz zostałem w Gnieźnie, gdzie bardzo dobrze się czuję – mówił Kevin w środowym magazynie pitgang.pl #SGLive.

ZOBACZ TAKŻE:   Mieszko Gniezno już zaczyna się zbroić na IV ligę!

Walki o skład absolutnie się nie boi. – Jestem gotowy do walki o skład. Sądzę, że jeśli będzie to zdrowa rywalizacja, to sobie poradzę. Moje argumenty? Mam nadzieję, że będę szybki, jak w tym sezonie – dodał.

Pozycja rezerwowego pod numerem 8 lub 16 go nie zadowala. – Wiadomo, chce się jeździć. Jestem ambitnym zawodnikiem i chcę jechać minimum cztery biegi w meczu. Tak, żeby pokazać się z jak najlepszej strony – podkreślił.

Zawodnik poczynił inwestycje w sprzęt. – Może jeszcze miesiąc i motocykle będą gotowe. Będę mieć dwa nowe motocykle. Czekam też na nowy silnik, który udało mi się zakupić od pana Finna Rune Jensena. Mam nadzieję, że będzie tak szybki, jak ten Oskara z minionego sezonu – zaznaczył Kevin.

ZOBACZ TAKŻE:   Kamil Urbaniak mistrzem Wielkopolski!

W przyszłym sezonie ma też mieć stałego mechanika. – Już rozmawiam z jedną osobą na temat nowego sezonu. Sądzę, że wszystko pójdzie w dobrą stronę i będę miał na stałe mechanika, a nie jak w tym roku. Trochę byłem sam, a trochę ktoś mi pomagał – na przykład pan Leszek. Tak to wyglądało – przyznał.

ZOBACZ TAKŻE:   Co z eWinner 1. Ligą? Jest głos z góry!

Dużo mówi się na temat gnieźnieńskiego toru. Czy Kevin uważa, że coś należałoby w nim zmienić?

Wiadomo, że im więcej luźnego materiału, tym dla zawodnika wygodniej. Jest szybciej i więcej ścieżek do ścigania. Ja preferuję, jak jest przyczepny start, a trasa to już obojętnie. Muszę dopasować się do warunków – takie jest moje zadanie podsumował.

Niewykluczone, że w przyszłym sezonie Kevin Fajfer będzie jeździć nie tylko w Polsce. Zawodnik wyjawił nam, że myśli również o sprawdzeniu swoich umiejętności na owalach w Czechach i Niemczech.

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE I WYGRAJ VOUCHER DO RESTAURACJI! SZCZEGÓŁY TUTAJ >>>>


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: