Start Gniezno pozyska nową osobę

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Podczas ostatniego magazynu pitgang.pl #SGLive z Rafaelem Wojciechowskim pojawił się m.in. wątek gnieźnieńskiego toru. Okazuje się, do sztabu odpowiedzialnego za jego przygotowanie dołączy nowa osoba.

>>> Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco. Dołącz do grupy "Sport w Gnieźnie - forum kibiców"

Na razie nie ma żadnych zmian. Jest jednak jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, że organizacyjnie nic się nie zmieni. Postanowiliśmy porozmawiać na ten temat w styczniu. Na pewno wzmocnimy sztab ludzi przygotowujących tor jeszcze jedną osobą, ale do tego tematu jeszcze wrócimy – mówił Wojciechowski.

ZOBACZ TAKŻE:   "Sportowy Weekend w pigułce" - Pitbike Września Storage #SGLive

Przypominał również o założeniach klubu dotyczących toru. Przede wszystkim ma on być widowiskowy i ma pozwalać na to, by zawodnicy ścigali się skutecznie.

– Prawda jest taka, że od wielu lat chcemy robić tor, który będzie torem widowiskowym, na którym ścieżka pod bandą będzie jedną z wiodących – gdzie zawodnicy będą się napędzać. Myślę, że mamy w tym roku takich zawodników, którzy będą cieszyli kibiców widowiskową, a przede wszystkim skuteczną jazdą. Oczywiście jeżeli ten tor będzie odpowiednio przygotowany, a wierzę, że tak będzie – podkreślał menedżer Startu.

ZOBACZ TAKŻE:   Boks olimpijski wraca do Gniezna!

W jego talii nie brakuje zawodników, którzy wręcz uwielbiają szaleć blisko bandy. Do tego grona można zaliczyć Frederika Jakobsena, Oskara Fajfera, Petera Kildemanda czy Mirosława Jabłońskiego. Bardziej stateczny na torze jest natomiast Timo Lahti.

Nie wszyscy zawodnicy muszą lubić jeździć pod samym płotem. Może byłoby to nawet niewskazane, bo by sobie za dużo przeszkadzali, kiedy każdy chciałby dojechać do tej ścieżki. Są zawodnicy bardziej uniwersalni, którzy potrafią wykorzystać i płot, i ścieżkę przy krawężniku czy też środek toru, ale są też zawodnicy, którzy lepiej startują, a także tacy, którzy słabiej startują i lepiej czują się na dystansie – potrafią walczyć i przede wszystkim dla nich ten płot ma być ścieżką, która będzie pozwalać na odpowiednie napędzanie się i budowanie prędkości, a także wyprzedzanie na dystansie. Mam nadzieję, że założenia, które są w mojej głowie, zostaną zrealizowane przez zawodników w trakcie poszczególnych meczów – dodawał.

ZOBACZ TAKŻE:   "Bardzo szybko zostaliśmy zweryfikowani"

Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: