Mega ambitny plan Petera Kildemanda. Chce być dużo lepszy niż w ostatnich latach!

Podoba Ci się ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Niektórzy byli zszokowani tym, że Peter Kildemand dołączył do kadry Startu Gniezno. Skreślili go już po tym, jak czerwono-czarni ogłosili ten transfer. Ba, nawet szybciej – kiedy tylko pojawiły się plotki o jego przyjściu do Gniezna. Czy jednak oby na pewno Duńczyk jest skazany na „wożenie ogonów”?

Menedżer Rafael Wojciechowski co do zasady ma „nosa” do transferów. Były nieudane ruchy – jak chociażby ten z Andrzejem Kudriaszowem – ale z reguły dokonywał dobrych wyborów. Tym razem jednak – w opinii wielu – poszedł po bandzie. I to nie do końca w pozytywnym tego wyrażenia znaczeniu.

ZOBACZ TAKŻE:   Ile zarabia się w Mieszku? Ujawniamy

Wojciechowski ściągnął do Gniezna Mirosława Jabłońskiego, który przez cały miniony sezon nie jeździł w lidze, a także Petera Kildemanda. Ten drugi transfer wzbudza chyba znacznie więcej emocji. Wiele osób twierdzi, że będzie niewypałem. Spostrzegają, że w ostatnich sezonach spisywał się poniżej oczekiwań i nie wierzą zbytnio w to, że może przejść metamorfozę.

Co na to Rafael Wojciechowski? Już ostatnio powiedział, że przeczuwa, iż Kildemand odzyska w Gnieźnie swój dawny blask. Na jakiej podstawie tak uważa? Czy Duńczyk zamierza coś zmienić np. w swoich przygotowaniach?

Na ten temat jeszcze będziemy z Peterem rozmawiać. To wszystko wiąże się jednak z zupełnie innym podejściem. Obserwowałem tego zawodnika i widzę, jakie rzeczy ma do poprawy. Widziałem też jego zaangażowanie podczas meczu i jego reakcje. Do każdego wyścigu podchodzi ambicjonalnie. W sferze mentalnej na pewno jest nad czym pracować. Nie znaczy to jednak, że jest tam coś złego, tylko wiem, że ten spokój związany z jego startami, który jest w Gnieźnie, pozwoli mu unormować takie założenia

mówi menedżer czerwono-czarnych.

Co istotne, sposób przygotowania gnieźnieńskiego toru w przyszłym roku ma w pełni odpowiadać Kildemandowi.

Wiem, w jaki sposób chcę przygotowywać tor. Będzie on odpowiadał stylowi jazdy Petera Kildemanda. Ponadto pozytywnie wypowiadał się o nim Frederik Jakobsen i Sebastian Skrzypczak, czyli człowiek z teamu Jakobsena. Generalnie został on przez nich polecony. Liczę na to, że po zapoznaniu się z torami I ligi w zeszłym sezonie, o wiele łatwiej będzie mu poruszać się na poziomie tych rozgrywek. Peter ma motywacyjny kontrakt, sam jest zmotywowany. Zależy mu na tym, by być w TOP8 zawodników I ligi. Te wszystkie rzeczy przekonały mnie do Petera Kildemanda. Jak już mówiłem, polecał go Frederik. Wierzę, że zarówno Peter, jak i on na tym skorzystają

dodaje Wojciechowski.


WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE I WYGRAJ VOUCHER DO RESTAURACJI! SZCZEGÓŁY TUTAJ >>>>


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: