Co czeka nasz sport? Niepokojące znaki

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Wydarzenia ze sportowego kalendarza uciekają niesamowicie szybko. Wszystko ze względu na koronawirusowe perturbacje. W wielu przypadkach wystarczy jedno zakażenie lub podejrzenie zakażenia i już mecze są odwoływane.

Sytuacja robi się bardzo niepokojąca i nie można wykluczyć, że za chwilę sport dopadnie lockdown. Nie ma co ukrywać – kluby znajdują się w położeniu nie do pozazdroszczenia. Granie “szarpanego” sezonu to nic przyjemnego. Nieprzewidziane przerwy potrafią totalnie wybić z rytmu meczowego. W ogóle, czy możemy mówić o jakimś rytmie meczowym w tej covidowej rzeczywistości?

Szczerze mówiąc, to gdy tak temu wszystkiemu się przyglądam, jestem pełen obaw. Nieciekawie dzieje się w sporcie przez koronawirusa. Puste trybuny, przetrzebione składy ze względu na kwarantanny… Tak naprawdę teraz to COVID-19 rozdaje karty. Dziwne i trudne to czasy.

Związki podejmują pierwsze kroki. Ten hokejowy postanowił poprzekładać mecze. W Łubowie natomiast zamykają obiekty sportowe, co też stawia lokalne zespoły w trudnym położeniu. A wydaje się, że może być jeszcze gorzej. Że koronawirus będzie coraz mocniej atakować i wpływać na to, co dzieje się w sporcie.

W ten weekend sporo meczów naszych drużyn zostało odwołanych. Do akcji nie ruszą szczypiornistki I drużyny MKS PR URBIS Gniezno, nasi koszykarze, piłkarze ręczni czy też hokeiści. Zagrają natomiast piłkarze, futsaliści oraz piłkarki II-ligowego Kapi Meble MKS-u. Spieszmy się kochać sport, bo kto wie, co za moment się stanie. Wszyscy przecież pamiętamy, jak jeszcze niedawno praktycznie całkowicie zamrożono rozgrywki…


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 736 851 097!

Koniecznie polub nas na Facebooku: