Szczere słowa prezesa. Nadal nie czują się doceniani

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Z trenerem i prezesem Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno, Michałem Grubczakiem m.in. na temat podsumowania sezonu, postępów młodzieży oraz wsparcia finansowego dla Klubu rozmawia Łukasz Wojciechowski-Gądek.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Piłkarze ręczni Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno zwycięstwem z LKS-em OSiR Komprachice zakończyli sezon drugiej ligi. Jak można podsumować minione rozgrywki w wykonaniu „Wilków”? Czy można być zadowolonym z tegorocznej postawy drużyny?

Brak stabilności to chyba odpowiednie podsumowanie w naszym wykonaniu. Potrafiliśmy zagrać bardzo dobre spotkania, takie jak z Bukiem czy Włoszakowicami, żeby za chwilę przegrać z ostatnim zespołem ligi. Z pewnością kontuzje nam nie pomagały, ale to część każdego sportu. Wygraliśmy 9 spotkań, przy czym szczególną uwagę zwracam na te spotkania, w których dopiero w końcówce odwracaliśmy losy całego meczu. Ze Strzałkowem przegrywaliśmy już 5 bramkami, a doprowadziliśmy nie tylko do remisu, ale wykorzystując niespotykany błąd rywala rzucamy zwycięską bramkę chwilę przed końcowym gwizdkiem. Z Komprachcicami wielu na 2 minuty przed końcem mogłoby zwątpić, bo rywale prowadzili dwoma bramkami i mieli piłkę, ale piłka ręczna wiele już widziała i nawet my już nie takie mecze przegrywaliśmy w przeszłości, a tym razem ponownie pokazaliśmy charakter w końcówce. Co prawda omyłkowy rzut rywala z połowy na 20 sekund prze końcem nam pomógł (i niewyraźna tablica wyników), ale wierzę, że szczęście sprzyja lepszym. Co do samego ostatecznego rozrachunku, czyli 7 miejsca w lidze, nikt w Klubie nie jest usatysfakcjonowany. Ale jeśli chodzi o samą postawę drużyny, to ja na pewno jestem zadowolony. Należy pamiętać, że nasz zespół przeszedł ogromną zmianę pokoleniową, musieliśmy zastąpić takich liderów jak Łukasz Krakowiak, Przemek Gadecki, Szymon Sobański czy Zbigniew Łuczak, pamiętając również o pozostałych absencjach w drużynie. Wykreowaliśmy zatem nowych liderów, a mając na uwadze fakt, że są to wciąż młodzi zawodnicy to z optymizmem patrzę w przyszłość. 

Już od kilku lat aktywnie działa Akademia Szczypiorniaka, a od tego roku najzdolniejsi juniorzy mogą występować na parkietach trzeciej ligi, w której gra druga drużyna Szczypiorniaka. Jak oceniasz tegoroczne postępy młodzieży i czy taki ruch, wzorem żeńskiej drużyny MKS-u, której rezerwy występują w pierwszej lidze, to dobre posunięcie?

Juniorzy występują już regularnie w drugiej lidze i skupiamy się by tam mogli “łapać” jak najwięcej minut. Drugi zespół to forma ogrania młodych zawodników w wielu Klubach. Nasze zgłoszenie do III ligi uwarunkowane było głównie tym, że poza nami zgłosiły się 3 zespoły i były to zespoły, które znaliśmy z rozgrywek juniorskich. Należy wspomnieć, że rozgrywki juniorskie, o ile nie wygrywa się ligi lub nie wygrywa baraży, kończą się w grudniu. Jest to niezwykle intensywny czas, w którym od września do grudnia rozegraliśmy 12 spotkań oraz graliśmy na turnieju w Warszawie. Problem zaczyna się od stycznia i gdyby nie forma rozgrywek III ligi, spora część zawodników nie miałaby żadnego rytmu meczowego. A dzięki temu możemy ten zespół ogrywać i szykować się do przyszłego sezonu. Wynik jest tu sprawą drugorzędną, natomiast wiadomo, że dobra gra i zaangażowanie może wpłynąć na wynik i tego oczekujemy. 

Pomimo że Wasze mecze cieszyły się niezłym zainteresowaniem i ważyły się często do ostatnich sekund wciąż zastanawiające są kwestie finansowe i wsparcie od Miasta Gniezna na działalność Klubu i szkolenie dzieci i młodzieży. Czy liczysz na to, że obecny prezydent z przeszłością w piłce ręcznej będzie bardziej wspierał Szczypiorniaka i pod względem organizacyjno-finansowym  będziecie spokojni o przyszłość męskiej piłki ręcznej w Gnieźnie?

Nasz spokój nie jest tylko i wyłącznie oparty na wsparciu Miasta Gniezna, naszym sponsorem strategicznym jest Bank Spółdzielczy w Gnieźnie, Akademię wspierają rodzice orazfirma Warto Szkolić, sponsorem ostatniego spotkania było przedsiębiorstwo SATPOL. Współpracujemy również z Gminą Gniezno, w zeszłym sezonie byliśmy beneficjentami wielu programów takich jak Program KLUB czy MIKROGRANTY sportowe. Otrzymaliśmy darowiznę od fundacji pracowniczej VELUX, Fundacji ENEA czy współpracowaliśmy z Lasami Państwowymi. Regularnie możemy korzystać z siłowni Szymański Fitness, wspiera nas FIZJOPRO Filipa Chrzanowskiego czy w zakresie księgowości firma EURO-BILANS. Ogromne wsparcie od tych podmiotów, jest efektem zaangażowania i prac osób związanych z Klubem , nie tylko działaczy ale i zawodników. Jest to wspaniała oddolna inicjatywa, która uważam, że nadal nie jest doceniana. Poświęcamy wiele dla rozwoju piłki ręcznej nie tylko mężczyzn ale przede wszystkim dzieci w Gnieźnie i okolicach. Liczę na to, że jedynym kryterium branym pod uwagę dla naszej działalności będą efekty naszej pracy. I nie mam na myśli tutaj wyniku sportowego, bo przy naszej obecnej strukturze i możliwościach, jest on trudny do uzyskania na najwyższym poziomie. Dla nas liczy się to, aby jak największa liczba chłopców miała możliwość w ogóle trenować piłkę ręczną, jeździć na turnieje i grać w lidze, aby rodzice mogli spędzać swój czas wspierając swoje pociechy (co wiąże się również zogromnym poświęceniem). Naszą misją jest rozwój nie tylko fizyczny dzieci, ale również i społeczny. W przyszłości liczymy na to, że wielu zawodników będzie reprezentować nasze miasto w seniorskich rozgrywkach, dostarczając swojej rodzinie czy znajomym wielu emocji związanych z tym sportem.

Wracając do pytania o szkolenie dzieci i młodzieży w Klubie. Jak oceniasz z obserwacji postępy młodych chłopaków, którzy już coraz śmielej wchodzą do zespołu seniorów? Czy któryś z zawodników z przeszłością w Akademii Szczypiorniaka szczególnie zasługuje na pochwały po ostatnim sezonie?

W ostatnim sezonie 9 juniorów rozegrało swoje spotkania w drugiej lidze. Każdy z nich zasługuje na pochwałę, co prawda niektórzy na większą niektórzy na mniejszą. Stanowimy drużynę i najważniejszy jest rezultat całej drużyny, nie indywidualne popisy. Wciąż jednak uważam, że ich najlepszy czas jeszcze przyjdzie, ale muszą być nie tylko cierpliwi, ale przede wszystkim pracowici i zaangażowani. Również w ich przypadku szkoda trochę czasu spędzonego na rehabilitacji, ale liczę, że będzie tego czasu już tylko mniej a nie więcej. 

Jakie będą działania Klubu w okresie posezonowym? Czy planowany jest w tym roku turniej Szczypiorniaka w Pierwszej Stolicy?

Trudno mówić w naszym Klubie o okresie posezonowym, bo już za chwilę startuje kolejny sezon z piłką ręczną plażową. Jeśli chodzi o stricte organizacyjne rzeczy, to oczywiście podstawą będą rozmowy z naszymi sponsorami oraz organami nas wspierającymi. Chcemy podziękować za to, że wspierają naszą inicjatywę i porozmawiamy również o przyszłości. Turniej Szczypiorniak w Pierwszej Stolicy jest w planach, zdecydowanie w formie przygotowania przed kolejnym sezonem. 

Za co szczególnie chciałbyś podziękować zawodnikom Szczypiorniaka po minionym sezonie w drugiej lidze?

Za wspólne emocje, zarówno te dobre jak i złe, które budują charakter całego zespołu. Dziękuję za zaangażowanie na treningach i na meczach, za pomoc w wielu organizacyjnych sprawach. I nie zapominam o Kibicach, którzy zawsze byli z nami, nie tylko jak były zwycięstwa, ale wspierali nas również w tych ciężkich momentach.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 7 maja 2024 o godz. 14:44:33


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: