“Jak cholera”. Echa meczu Start – Unia

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi. Głos po starciu Start Gniezno – Unia Tarnów zabrali Adrian Cyfer i Kevin Fajfer.

--> Lubisz czytać nasze teksty? Dodaj nam energii do dalszego działania (KLIKNIJ TUTAJ)!

Adrian Cyfer: Za dużo dziur i wpadek w naszym zespole. U mnie były dwie śliwki. Trochę szczęścia też zabrakło. Ja dwa razy trafiłem na nieszczęsne trzecie pole, z innych wyglądało to lepiej. Na pewno u nas było dużo zawirowań w klubie i w przygotowaniach. Nie mieliśmy zbyt dużo treningów całym zespołem. Teraz jednak mamy 3 tygodnie przerwy, więc postaramy się nadrabiać. My jeszcze nie mieliśmy ani jednego treningu w Tarnowie, bo każdy czekał, co się wydarzy. Trenowaliśmy po całej Polsce, trzeba było się przygotowywać, jak to możliwe. Tej jazdy spod taśmy jeszcze trochę brakuje, na początku stres był i na pewno się dał we znaki.

Kevin Fajfer: No nie jest ciekawie, ale trzeba było pokazać charakter i pojechać dla drużyny, mimo że wszystko boli jak cholera, to trzeba było wygrać. Przede wszystkim jedziemy dla kibiców i dla siebie. Cieszę się z tego wyniku, bo tak naprawdę mogłem wylądować w karetce i nie zdobyć żadnego punktu. Pracujemy dalej. Teraz będę miał więcej czasu, by dojść do siebie po wypadku, jednak generalnie trochę “przerąbane”, że mamy tyle wolnego. Taki jednak jest terminarz i nic z tym nie zrobimy.

Zobacz, jak oceniliśmy zawodników Startu po meczu z Unią Tarnów. KLIKNIJ TUTAJ >>>.

Najnowsze informacje żużlowe znajdziesz TUTAJ >>>.

Wypowiedzi zebrał Tymoteusz Tanaś

Ostatnia aktualizacja artykułu: 1 kwietnia 2024 o godz. 09:27:04


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: