Mateusz Dryjer tłumaczy porażkę Szczypiorniaka

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Nie udało się sprawić miłej niespodzianki w sobotę, 2 marca piłkarzom ręcznym Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno. Pomimo ambitnej postawy młodego zespołu z Gniezna punkty pojechały do Oławy.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Piłkarze ręczni Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno pomimo wielu zmian w składzie spowodowanych osłabieniami szczególnie w pierwszej połowie dzielnie postawili się jednemu z faworytów drugiej ligi, Acana Moto-Jelczowi Oława. Do przerwy ambitne „Wilki” przegrywały zaledwie 12:14 i można było mieć nadzieję, że mogą sprawić niespodziankę. 

Z każdą minutą w drugiej części gry wychodziło  jednak doświadczenie drużyny z Oławy, która ostatecznie pokonała Szczypiorniaka 27:19. Najwięcej bramek dla Gniezna zdobył Mateusz Dryjer-6, a dla Oławy, Adrian Burtan-8.

-Początek zagraliśmy dobrze, później zaczęło się coś psuć-zmęczenie, mało zmian, mało zawodników i było widać braki. Młodzi są niedoświadczeni, ale nabierają doświadczenia, grają, idzie im coraz lepiej i  wszystko zapowiada się bardzo dobrze.-powiedział po meczu debiutujący w zespole Szczypiorniaka najlepszy strzelec w meczu z Oławą, Mateusz Dryjer.

Kolejny mecz szczypiorniści z Gniezna rozegrają w niedzielę, 10 marca o godz. 13:30 kiedy zmierzą się na wyjeździe z drugą drużyną klubu z Oławy.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 3 marca 2024 o godz. 06:13:28


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: