W trakcie minionego okresu transferowego szeregi Startu Gniezno opuścił Mateusz Latała. Dlaczego do tego doszło? Głos w tej sprawie zabrał dyrektor czerwono-czarnych Radosław Majewski.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Mateusz Latała zdecydował się na przenosiny z Gniezna do Poznania. Czym podyktowany był ten ruch?
Mateusz zdał licencję w sierpniu i zawarł kontrakt z klubem do końca sezonu 2023. Rodzice Mateusza są mocno zaangażowani w rozwój syna, odbyliśmy kilka spotkań podczas okienka transferowego i ostatecznie podjęta została decyzja, że w najbliższym roku nie będziemy kontynuować współpracy. Takie jest życie, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Rozstajemy się w zgodzie, nie wiemy, jak potoczą się losy Mateusza w Poznaniu, może w niedalekiej przyszłości nasze drogi ponownie się zejdą
powiedział nam Radosław Majewski ze Startu Gniezno.
Zauważył też, że obecnie w kadrze czerwono-czarnych znajduje się czterech juniorów.
– W kadrze Startu pozostaje czwórka juniorów – najbardziej doświadczony Mikołaj Czapla i fajnie rozwijająca się trójka w osobach Patryka Budniaka, Jędrka Chmury i Adriana Saksa. W szkółce mamy kolejnych adeptów, zobaczymy, jak to się potoczy na wiosnę i kiedy kolejni przystąpią do licencji – podsumował.
WIĘCEJ INFORMACJI Z W25 JUŻ NIEBAWEM….
Ostatnia aktualizacja artykułu: 5 grudnia 2023 o godz. 19:25:34
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




