Mnóstwo emocji wywołała zmiana nazwy 2. ligi żużlowej na Krajową Ligę Żużlową. W rozmowie z polskizuzel.pl do tej modyfikacji odniósł się Jacek Frątczak, żużlowy menedżer.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
– Nazwa 2. Liga Żużlowa nie mogła funkcjonować obok Speedway 2. Ekstraligi. To by się ze sobą zbyt mocno gryzło, zwłaszcza że rozgrywki w Polsce łączy ze sobą system spadków i awansów. Mamy zatem zbiór naczyń połączonych – powiedział Frątczak.
Następnie zwrócił uwagę na istotną kwestię.
– Trudno byłoby wytłumaczyć różnicę pomiędzy Speedway 2. Ekstraligą, a 2. Ligą Żużlową. Nazwa 3. Liga Żużlowa nie oddawałaby natomiast poziomu, który mamy na tym szczeblu rozgrywkowym. A jest on coraz wyższy, co w mojej ocenie ma związek ze wprowadzeniem przepisu o zawodniku do 24 roku życia. Dla niektórych zwyczajnie brakuje miejsca i dlatego podpisują kontrakty w niższych ligach. Dobrze zatem, że nie będziemy mówić o trzeciej lidze. Widać, że to wszystko zostało wzięte pod uwagę – dodał.
Poza tym mówił o „lekkim” oporze ze strony odbiorców…
– To normalne, że na początku jest lekki opór, ale w takich przypadkach wszystko jest kwestią czasu. Poza tym najważniejsze jest i tak to, co wydarzy się w tej lidze. Jeśli będą emocje, ciekawe spotkania, to nazwa pozostanie na dalszym miejscu. A jestem przekonany, że czeka nas interesujący sezon, bo w ostatnich tygodniach doszło do wielu interesujących transferów – podsumował Frątczak.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 1 grudnia 2023 o godz. 17:25:27
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




