Ultrapur Start Gniezno pokazał charakter. W Tarnowie – jak przewidywałem – były męczarnie, ale był też happy end, którego akurat nie prognozowałem. Wiem jednak, co teraz bardzo by się przydało.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
W Tarnowie Start wyglądał prawie tak, jak przypuszczałem, że będzie wyglądał. Z jednym, ale niezwykle istotnym wyjątkiem. Chodzi oczywiście o Josha Pickeringa. Nie zakładałem, że po perturbacjach i rozbracie ze ściganiem zaprezentuje się tak solidnie. Byłem wręcz przekonany, że zapiszemy przy jego nazwisku kilka punktów mniej. Zaskoczył bardzo pozytywnie.
Drużyna generalnie pokazała charakter i teraz każdy tylko czeka, by zobaczyć, jaką siłę rażenia będzie miał kompletny Start Gniezno. Kompletny, a więc z Kacprem Gomólskim w składzie.
Na „Gingera” trzeba jeszcze trochę poczekać. Nieco krócej będziemy wyczekiwać najbliższego meczu Startu. Jest jednak wystarczająco dużo czasu, żeby zarząd klubu powiedział wprost, na czym obecnie stoi. Ogłoszenie sponsora tytularnego z perspektywy przeciętnego kibica nic nie zmieniło. Bo konkretów jak nie było, tak nadal nie ma.
A spekulacje się szerzą w porażającym tempie. Właśnie dlatego uważam, że czas najwyższy, by zarząd pokazał charakter i przedstawił kibicom, jak rysuje się sytuacja. Tylko takie postępowanie pozwoli oczyścić atmosferę i sprawi, że plotki zamilkną. Oczywiście pod warunkiem, że potencjalny przekaz z klubu będzie zupełnie szczery i w pełni pokryje się z rzeczywistością.
Zatem… drużyna dziś wykonała zadanie. Teraz czas na zarząd. Jeżeli kibice są dla osób zarządzających rzeczywiście ważni, to powinien zacząć grać z nimi w otwarte karty. A przecież na grze w karty pan prezes Paweł Siwiński zna się doskonale.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 18 czerwca 2023 o godz. 20:12:36
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




