Nie milkną echa skandalu, który po latach ujrzał światło dzienne za sprawą magazynu Włókniarza Częstochowa (czytaj tutaj >>>). Teraz do sprawy odniósł się aktualny prezes „Lwów” Michał Świącik.
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
Głośno zrobiło się o fragmencie magazynu klubu z Częstochowy. Niejako pochwalono się w nim „zaradnością” Jarosława Dymka, który miał wymusić na arbitrze konkretną decyzję w meczu Włókniarz – Start w 2011 roku.
Chodziło o sytuację z 14. biegu. Sędzia Andrzej Terlecki chciał wykluczyć Grigorija Łagutę, który przewrócił się bez kontaktu z rywalem, ale ostatecznie tego nie zrobił.
Ujawnienie kulis takiej decyzji wywołało olbrzymie poruszenie. Teraz do sprawy odniósł się prezes Włókniarza Michał Świącik.
Nie czytałem tego fragmentu przed wydaniem. Czytały to osoby, które były odpowiedzialne za wydanie tego magazynu. Osobie, która wypowiadała te słowa, nie dodaje to splendoru. Było to niepotrzebne. Porozmawiam sobie z autorem tego tekstu, czy to, co zostało opisane, jest prawdziwe. Powstała z tego niepotrzebna afera. Takie słowa w ogólnie nie powinny paść
powiedział w magazynie PGE Ekstraligi.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 10 kwietnia 2023 o godz. 08:55:27
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




