Patryk Dudziak nie żyje. Zapewniał, że będzie walczyć

Bardzo smutne informacje przekazał Pelikan Niechanowo. W czwartkowy wieczór pożegnano Patryka Dudziaka, który bronił barw niechanowskiego klubu. Chłopak trafił do szpitala po fatalnym zdarzeniu. Zapewniał, że będzie walczyć. Niestety, nie wygrał tej najważniejszej batalii w swoim życiu.

O szczegółach zdarzenia, które doprowadziło do tragedii, z szacunku dla Rodziny zmarłego pisać nie będziemy. Po odejściu Dudziaka w żałobie pogrążyło się wiele osób, włącznie ze społecznością Pelikana Niechanowo. “Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Patryka. Ten młody człowiek z dumą reprezentował barwy Naszego Klubu” – napisano na Facebooku.

“Patryk reprezentował Klub w trudnym dla niego momencie w 2016r. JEST jedną z osób, dzięki której Pelikan PRZETRWAŁ ten trudny okres. Patryku DZIEKUJĘ. Spoczywaj w pokoju” – spostrzegł Rafał Kaszyński, który doskonale zna realia niechanowskiego futbolu.

Sam Dudziak miał w sobie duszę wojownika. Pokazywał to nie tylko na boisku, ale i po koszmarnym zdarzeniu, gdy trafił do szpitala.

Pod koniec sierpnia dziękował wszystkim za wsparcie. “Liczę na to, że nie tylko rodzice i najbliższa rodzina, ale również przyjaciele pomogą wrócić mi do normalnego życia. Będę walczył, nie poddam się!!!” – pisał na Facebooku.

Otuchy dodawało mu wiele osób, wierząc, że Patryk się z tego wykaraska i poukłada swoje życie na nowo. Niestety, tak się nie stało. 23-latek zmarł.

Pogrzeb Dudziaka odbędzie się 10 września 2022 roku. Początek mszy świętej przewidziano na godzinę 13:00 – w kościele p.w. św. Marcina w Jarząbkowie. Po Eucharystii odbędzie się odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku.

Rodzinie Patryka, a także jego bliskim, składamy głębokie wyrazy współczucia. Niech spoczywa w pokoju…